Nie ma jednego powodu (spółki) odpowiedzialnej za słabość naszego rynku
(-0,2%). Oczywiście słabość w odniesieniu do rynku węgierskiego (+1,0%).
Popyt po prostu musi chwilę odpocząć po ostatnim 4-rosesyjnym rajdzie. Na
zamknięciu, lub kosmetycznie na minusach prawie wszystkie główne spółki (z
wyjątkiem PKN rosnącym po wczorajszych wzrostach cen ropy). Najgorzej