Podczas dzisiejszej sesji azjatyckiej nastąpił dalsze wyraźne umocnienie się dolara amerykańskiego: eurodolar najniżej był kwotowany po 1.1708, a obecnie (8:30) jest wartość wynosi 1.1732. Nie pozostawiające żadnych wątpliwości przebicie w ubiegły piątek kluczowego wsparcia na poziomie 1.187 oznacza powrót do długoterminowego trendu spadkowego, który wystąpił w I połowie 2005 roku.
W dniu wczorajszym nie publikowano żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Coraz większy wpływ na negatywne postrzeganie euro mają wydarzenia we Francji. Zamieszki wywołane przez imigrantów podważają autorytet państwa będącego jednym z głównych filarów Unii Europejskiej, a ponadto wywołują obawy, iż niepokoje mogą rozszerzyć się na sąsiednie państwa. W najbliższym czasie istotnym problemem wywołującym presję na euro może okazać się także kryzys polityczny w Niemczech. W wyniku wewnętrznych przemian w partii SPD powołanie rządu z koalicją CDU/CSU może okazać się trudniejsze niż jak się to wydawało jeszcze kilka tygodni temu. Orientacyjny termin powołania rządu podany przez przyszłego kanclerza Angelę Merkel mija w połowie tego miesiąca.
Spadki kursu EUR/USD zmusiły do zmiany strategii inwestycyjnej nawet samego Warrena Buffeta wierzącego w systematyczną deprecjację dolara amerykańskiego spowodowaną narastającym deficytem na rachunku handlowym USA. Jego spółka inwestycyjna Berkshire Hathaway - jak donosi ostatni raport kwartalny - zredukowała krótkie pozycje na eurodolarze o niebagatelną sumę 5mld$.
W bieżącym tygodniu najważniejszym wydarzeniem będzie publikacja danych na temat salda na rachunku handlowym USA za miesiąc wrzesień br., która nastąpi w czwartek. Analitycy oczekują deficytu na poziomie 61mld$.