Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia zaczął się dla dolara bardzo pomyślnie. Jego umocnienie wynikało jeszcze z piątkowego przełamania poziomu 1.19. Po krótkiej konsolidacji w okolicach 1.18 dzisiejsze, nocne godziny handlu przełożyły się na wyznaczenie kolejnej fali umocnienia amerykańskiej waluty.

Publikacja: 08.11.2005 08:07

Tym samym rynek znalazł się już pod poziomem dołka z kwietnia 2004r., który znajdował się na poziomie 1.1759. Obecnie najbliższego, potencjalnego wsparcia doszukiwać się można przy poziomie 1.1690, czyli w okolicy 161,8% wysokości ostatniej fali wzrostowej z 2 połowy października. Kierunek jest obecnie dosyć jasny, choć oczywiście należy pamiętać o możliwości wyznaczenia ruchu powrotnego do przełamanej linii szyi formacji RGR, czyli okolic 1.19. W zasadzie dopiero wyraźny powrót cen ponad ten poziom sugerowałby zanegowanie sygnału sprzedaży i byłyby wówczas podstawy by sądzić, że aktualny spadek był jedynie pułapką. Póki ceny nie wyjdą nad 1.19 scenariusz dalszej aprecjacji dolara w długim terminie (docelowo w rejon 1.00) wydaje się bardziej prawdopodobny. W krótkim terminie oporami będą również zakres wczorajszej konsolidacji (1.1780 - 1.1830).

USD/JPY

Z dość ciekawą sytuacją mamy aktualnie do czynienia na parze dolarjena. O ile przez ostatnie tygodnie trend wzrostowy był tu niemal nieprzerwany i każde umocnienie dolara na innych parach było tu szczególnie eksponowane, natomiast ewentualne korekty bagatelizowane, o tyle teraz ta sytuacja wydaje się już nieco zmieniać. Oczywiście trend nadal jest wzrostowy, ale z pewnością zastanawiać może brak kontynuacji wczorajszego i dzisiejszego umocnienia dolara. O ile na pozostałych parach dolar poprawił już swoje dotychczasowe szczyty notowań, o tyle w przypadku jego relacji względem jena nic takiego nie miało już miejsca. Można zatem sądzić, że krótkoterminowo potencjał kupujących się wyczerpał. Sugerowałoby to również dojście do poziomu 261,8% wysokości 2-tygodniowej konsolidacji z drugiej połowy października w rejonie 118.20. Obecnie wsparcia w krótkim terminie spodziewałbym się w rejonie 117.00. Niżej popyt winien być również widoczny w strefie 115.70 - 116.00. Póki zatem wspomniane poziomy się trzymają, trend wzrostowy nadal należy uważać za obowiązujący. Dopiero wyraźne przełamanie wsparć będzie sygnalizowało, że na rynku pojawia się presja podażowa. Wsparciem o charakterze średnioterminowym jest poziom 115.00 i powrót pod jego okolice byłby już niejako potwierdzeniem negatywnych sygnałów krótkoterminowych.

EUR/JPY

Jeśli spojrzeć na zachowanie eurojena, to po części staje się zrozumiałe zachowanie dolarjena, gdzie dolar ma coraz większe problemy z umacnianiem się względem japońskiej waluty. Ta bardzo wyraźnie umocniła się do euro. Doszło tu do wybicia z ponad miesięcznego kanału dołem, a zatem krótkoterminowy trend wzrostowy został już w zasadzie zakończony. To dynamiczne umocnienie japońskiej waluty zawdzięczać możemy obecności poziomu szczytu z grudnia 2004 przy cenie 141.57, z okolic którego rynek zawrócił. Warto jednak zauważyć, że aktualna fala spadkowa nie zdołała jeszcze sprowadzić cen pod poziom około 137.60, czyli górnego ograniczenia kilkumiesięcznego kanału spadkowego, z którego doszło w październiku do wybicia. Wiele zatem zależy od zachowania się cen w tym zakresie. Jeśli nie uda się podaży sprowadzić kursu pod wsparcie, będzie można mówić jedynie o ruchu powrotnym, a tym samym jedynie kwestią czasu pozostawałaby kolejna próba sforsowania ostatnich szczytów. Sytuacja ulegnie jednak zmianie w przypadku zejścia pod rejon 137.00 - 137.60. Wówczas liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej, silniejszej fali umocnienia japońskiej waluty.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Umocnienie dolara, jakie w ostatnich godzinach było widoczne, doprowadziło do przetestowania na parze funta względem amerykańskiej waluty poziomu 1.74, czyli październikowych minimów. Dziś rano zostały one nawet nieznacznie naruszone. Trwałe zejście pod ten poziom winno się w konsekwencji przełożyć na kontynuację spadku w stronę 1.7075, czyli okolic 161,8% wysokości październikowej konsolidacji. Nieco wcześniej wsparcia spodziewać można się jeszcze przy 1.7273. Poziomem, którego przekroczenie pogorszyłoby w średnim terminie sytuację posiadaczy dolara, jest 1.79, czyli wierzchołek z końca października. Póki ceny znajdują się poniżej tego poziomu, nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant wzrostu wartości dolara.

USD/CHF

Dość wyraźnie dolar umacnia się względem szwajcarskiej waluty. Dziś rano ceny wybiły się z niewielkiej, jednodniowej formacji rozszerzającego się trójkąta i obecnie wiele wskazuje na to, że kierujemy się na tej parze w stronę głównego poziomu oporu, czyli szczytu z kwietnia 2004r., który wyznaczony jest na poziomie 1.3229. Można założyć, że jego przekroczenie byłoby już sygnałem mniej więcej porównywalnym z przełamaniem 1.19 na eurodolarze. Widać więc, że dolar względem franka jest tu niejako w tyle za eurodolarem, pod względem sygnałów sygnalizujących dalszy wzrost amerykańskiej waluty. Warto również zauważyć, że aktualnym wzrostem udało się wybić wreszcie ponad górny zakres około 1,5-miesięcznej konsolidacji, co również jest tu pozytywnym impulsem dla posiadaczy dolara i pokazuje ich rosnącą przewagę. Aktualnie zagrożeniem dla nich byłoby cofnięcie się pod rejon 1.3040 - 1.3115, czyli zakres wczorajszej konsolidacji. Wówczas liczyć należałoby się ze spadkiem w stronę 1.2940, czyli zakresu konsolidacji z piątku. Póki co, posiadacze dolara mają w krótkim terminie ewidentnie przewagę.

W dniu dzisiejszym nie należy się spodziewać publikacji makroekonomicznych. Pierwsze, ważniejsze dane dotrą do nas dopiero we czwartek, zatem do tego czasu głównych impulsów doszukiwałbym się ze strony technicznej rynku.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama