Tym samym rynek znalazł się już pod poziomem dołka z kwietnia 2004r., który znajdował się na poziomie 1.1759. Obecnie najbliższego, potencjalnego wsparcia doszukiwać się można przy poziomie 1.1690, czyli w okolicy 161,8% wysokości ostatniej fali wzrostowej z 2 połowy października. Kierunek jest obecnie dosyć jasny, choć oczywiście należy pamiętać o możliwości wyznaczenia ruchu powrotnego do przełamanej linii szyi formacji RGR, czyli okolic 1.19. W zasadzie dopiero wyraźny powrót cen ponad ten poziom sugerowałby zanegowanie sygnału sprzedaży i byłyby wówczas podstawy by sądzić, że aktualny spadek był jedynie pułapką. Póki ceny nie wyjdą nad 1.19 scenariusz dalszej aprecjacji dolara w długim terminie (docelowo w rejon 1.00) wydaje się bardziej prawdopodobny. W krótkim terminie oporami będą również zakres wczorajszej konsolidacji (1.1780 - 1.1830).
USD/JPY
Z dość ciekawą sytuacją mamy aktualnie do czynienia na parze dolarjena. O ile przez ostatnie tygodnie trend wzrostowy był tu niemal nieprzerwany i każde umocnienie dolara na innych parach było tu szczególnie eksponowane, natomiast ewentualne korekty bagatelizowane, o tyle teraz ta sytuacja wydaje się już nieco zmieniać. Oczywiście trend nadal jest wzrostowy, ale z pewnością zastanawiać może brak kontynuacji wczorajszego i dzisiejszego umocnienia dolara. O ile na pozostałych parach dolar poprawił już swoje dotychczasowe szczyty notowań, o tyle w przypadku jego relacji względem jena nic takiego nie miało już miejsca. Można zatem sądzić, że krótkoterminowo potencjał kupujących się wyczerpał. Sugerowałoby to również dojście do poziomu 261,8% wysokości 2-tygodniowej konsolidacji z drugiej połowy października w rejonie 118.20. Obecnie wsparcia w krótkim terminie spodziewałbym się w rejonie 117.00. Niżej popyt winien być również widoczny w strefie 115.70 - 116.00. Póki zatem wspomniane poziomy się trzymają, trend wzrostowy nadal należy uważać za obowiązujący. Dopiero wyraźne przełamanie wsparć będzie sygnalizowało, że na rynku pojawia się presja podażowa. Wsparciem o charakterze średnioterminowym jest poziom 115.00 i powrót pod jego okolice byłby już niejako potwierdzeniem negatywnych sygnałów krótkoterminowych.
EUR/JPY
Jeśli spojrzeć na zachowanie eurojena, to po części staje się zrozumiałe zachowanie dolarjena, gdzie dolar ma coraz większe problemy z umacnianiem się względem japońskiej waluty. Ta bardzo wyraźnie umocniła się do euro. Doszło tu do wybicia z ponad miesięcznego kanału dołem, a zatem krótkoterminowy trend wzrostowy został już w zasadzie zakończony. To dynamiczne umocnienie japońskiej waluty zawdzięczać możemy obecności poziomu szczytu z grudnia 2004 przy cenie 141.57, z okolic którego rynek zawrócił. Warto jednak zauważyć, że aktualna fala spadkowa nie zdołała jeszcze sprowadzić cen pod poziom około 137.60, czyli górnego ograniczenia kilkumiesięcznego kanału spadkowego, z którego doszło w październiku do wybicia. Wiele zatem zależy od zachowania się cen w tym zakresie. Jeśli nie uda się podaży sprowadzić kursu pod wsparcie, będzie można mówić jedynie o ruchu powrotnym, a tym samym jedynie kwestią czasu pozostawałaby kolejna próba sforsowania ostatnich szczytów. Sytuacja ulegnie jednak zmianie w przypadku zejścia pod rejon 137.00 - 137.60. Wówczas liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej, silniejszej fali umocnienia japońskiej waluty.