Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Na rynku eurodolara od wtorku widoczne jest już uspokojenie nastrojów po ostatnich, dynamicznych ruchach, które przebiegały pod znakiem aprecjacji amerykańskiego waluty. Ceny jak na razie znalazły swój poziom równowagi w okolicach 1.17 - 1.18. Warto jednak zauważyć, że w przypadku eurodolara ta niewielka, 2-dniowa konsolidacja przybrała tu kształt formacji trójkąta symetrycznego, którego ograniczenia to aktualnie 1.1725 - 1.1785.

Publikacja: 10.11.2005 07:42

Jego pojawienie się po ostatnich spadkach sugerowałoby tu tworzenie formacji prospadkowej chorągiewki, a zatem wybicia spodziewać należałoby się dołem, a tym samym utworzenia kolejnej, dynamicznej fali umocnienia amerykańskiej waluty. Warto również zaznaczyć, że dzieje się to wszystko wokół poziomu wsparcia, jakim jest dołek z kwietnia 2004r. przy cenie 1.1759. Można zakładać, że aktualna konsolidacja wynika tu niejako z jego popytowego oddziaływania. Ewentualne wybicie dołem, a tym samym wyznaczenie kolejnej fali spadkowej, już definitywnie rozstrzygałoby losy tego wsparcia. Odnośnie oporów, to w przypadku wzrostu, podaży spodziewać należy się w strefie 1.1875 - 1.19.

USD/JPY

Wariant kontynuacji wzrostu wartości amerykańskiej waluty zdaje się być potwierdzany również na parze dolarjena. Od początku tygodnia rynek utworzył tu spadkowy kanał. Biorąc pod uwagę poprzedzającą go falę wzrostową, można również mówić o formacji flagi. W ostatnich godzinach ceny wyszły już z niego górą, a zatem obecnie prawdopodobnym wydaje się dalsze umacnianie dolara, przynajmniej w kierunku wierzchołka z początku tygodnia, który wyznaczony został przy 118.37. Można zakładać, że jego przełamanie przekładałoby się przynajmniej na wzrost do 119.30, czyli do 161,8% wysokości korekty z ostatnich dni. Obecnie ceny zatrzymały się przy jej 61,8% zniesieniu (117.80). Wsparcie wyznaczone zostało poprzez wczorajsze minimum, czyli 116.84. Jeśli zostałoby ono przekroczone, byłby to już kolejny sygnał krótkoterminowych problemów posiadaczy amerykańskiej waluty. Zejście niżej kazałoby się spodziewać skierowania cen w stronę kolejnych poziomów o charakterze popytowym, które w obecnym układzie znajdują się przy 116.00. Póki co, posiadacze dolara zdają się być nadal w lepszej sytuacji.

EUR/JPY

Bardzo ciekawie zachował się eurojen. Wczoraj byliśmy świadkami ustanowienia nowych minimów, z których jednak rynek dość dynamicznie się później cofnął. Istotne jest jednak to, że wyznaczone zostały niemal dokładnie na poziomie przebitego wcześniej, górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Można więc zakładać, że wykonany został w ten sposób ruch powrotny, a tym samym rynek ma obecnie ponownie potencjał wzrostowy. Liczyć należałoby się z możliwością skierowania cen w stronę niedawnych maksimów, czyli 141.15. Korekta, jaka jest tu widoczna w ostatnich dniach była co prawda głęboka, ale jak na razie zatrzymała się na jednym z kluczowych wsparć, zatem nadal wariant wzrostowy w średnim terminie nie został przekreślony. O zdecydowanych kłopotach posiadaczy długich pozycji na tej parze można by mówić po przełamaniu zakresu 137.00/50.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na rynku funta względem amerykańskiej waluty mamy krótkoterminowo podobną sytuację, jak na eurodolarze. Tutaj również ceny ukształtowały na przestrzeni ostatnich dni formację trójkąta (zwyżkującego), którego ograniczenia zawierają się obecnie w zakresie 1.74 - 1.7450. Jego pojawienie się tuż po niedawnej, dynamicznej fali spadkowej sugerowałby większe prawdopodobieństwo wybicia dołem i kontynuacji wzrostu wartości dolara, choć z drugiej strony negatywną wymowę konsolidacji tuż przy minimach ostatniego ruchu zmniejsza sam kształt trójkąta, który jest zwyżkujący, a zatem widoczna jest większa presja kupujących. Obecnie wystarczy zatem jedynie poczekać na wybicie z podanego zakresu, które w tym układzie powinno wyznaczyć dalszy kierunek zmian cen. W przypadku wyjścia z niego dołem, kupujący amerykańską walutę mogą się spodziewać problemów w okolicy wtorkowego dołka, który zlokalizowany jest przy cenie 1.7325. W przypadku zejścia niżej kolejnego wsparcia spodziewałbym się przy cenie 1.7250, czyli 161,8% wysokości aktualnej konsolidacji. Zwykle jednak z wybicia z tego typu zakresów mają nieco większy potencjał i dochodzą do poziomów 261,8%, co w tym wypadku oznaczałoby umocnienie dolara w kierunku 1.7110. W przypadku przełamania 1.7450 i zapoczątkowania korekty ostatniej fali spadkowej, oporu doszukiwałbym się w rejonie lokalnego minimum z zeszłego tygodnia, które wyznaczone zostało w okolicy 1.7610. Jego podażowe znaczenie zwiększone jest również poprzez znajdujące się tam, 50% zniesienie poprzedniego spadku.

USD/CHF

Dolar wydaje się być w dobrej kondycji również względem szwajcarskiej waluty. Choć niedawne, wtorkowe wybicie nie doczekało się na dłuższą metę swojej kontynuacji i rynek się cofnął, to podaż nie zdołała sprowadzić cen pod zakres najbliższego wsparcia, czyli poniedziałkowej konsolidacji w rejonie 1.3035 - 1.31. Wsparciem okazał się poziom ok. 1.3080. Aktualne wahania, jakie od wtorku na tej parze obserwujemy, nie są zbyt duże, ale fakt ich kształtowania w górnej części ostatniego wzrostu, nadal daje tu przewagę stronie popytowej, a tym samym liczyć należałoby się z możliwością wybicia górą i kontynuacją poprzedniej fali umocnienia dolara. Obecnie ograniczeniem dla kontynuacji wzrostu jest rejon maksimów z ostatnich dni, czyli 1.3165/75. Nieco wyżej głównym problemem dla kupujących będzie wielokrotnie wspominany opór przy 1.3229, gdzie wyznaczony został szczyt z kwietnia 2004r. Sytuacja sprzyja zatem również na tej parze posiadaczom dolara.

Dzisiejszy dzień ma sporą szansę rozstrzygnąć aktualną sytuację na parach dolarowych również za sprawą wagi publikacji makroekonomicznych. W zasadzie jest to jedyny dzień w tym tygodniu, który może przykuć uwagę graczy, jeśli chodzi o dane. Jeśli chodzi o rynek amerykański, to o 14.30 zapoznamy się z ze zmianą cen w imporcie oraz eksporcie. O tej samej godzinie podane zostaną również cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwania mówią o 320k nowych wniosków), jak również bilans handlu zagranicznego, gdzie deficyt prognozuje się na poziomie 61,3mld USD. O godzinie 15.45 zapoznamy się ze wstępnymi danymi indeksu nastroju Michigan Sentiment, który spodziewany jest na poziomie 76pkt. Kluczowymi na dzisiaj danymi będzie publikacja deficytu budżetowego za październik. Prognozy mówią o deficycie na poziomie 50mld USD. Z informacji spoza rynku amerykańskiego warto również zwrócić uwagę na dzisiejszą decyzję Banku Anglii o 13.00 w sprawie poziomu stóp procentowych (oczekuje się braku zmian). Jeśli chodzi o rynek krajowy, to z pewnością istotne będą dzisiejsze wydarzenia polityczne. O 9.00 premier Marcinkiewicz wygłosi expose, natomiast głosowanie nad wotum dla jego rządu planowane jest na godziny wieczorne. O ile w zasadzie sprawa poparcia rządu jest już przesądzona (a zatem zdyskontowana przez rynek), o tyle inwestorzy z pewnością chętnie będą się przysłuchiwać porannemu expose, bowiem to właśnie stamtąd mają prawo pojawić się jakieś nowe pomysły, o których dotychczas nie wspomniano.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama