Jego pojawienie się po ostatnich spadkach sugerowałoby tu tworzenie formacji prospadkowej chorągiewki, a zatem wybicia spodziewać należałoby się dołem, a tym samym utworzenia kolejnej, dynamicznej fali umocnienia amerykańskiej waluty. Warto również zaznaczyć, że dzieje się to wszystko wokół poziomu wsparcia, jakim jest dołek z kwietnia 2004r. przy cenie 1.1759. Można zakładać, że aktualna konsolidacja wynika tu niejako z jego popytowego oddziaływania. Ewentualne wybicie dołem, a tym samym wyznaczenie kolejnej fali spadkowej, już definitywnie rozstrzygałoby losy tego wsparcia. Odnośnie oporów, to w przypadku wzrostu, podaży spodziewać należy się w strefie 1.1875 - 1.19.
USD/JPY
Wariant kontynuacji wzrostu wartości amerykańskiej waluty zdaje się być potwierdzany również na parze dolarjena. Od początku tygodnia rynek utworzył tu spadkowy kanał. Biorąc pod uwagę poprzedzającą go falę wzrostową, można również mówić o formacji flagi. W ostatnich godzinach ceny wyszły już z niego górą, a zatem obecnie prawdopodobnym wydaje się dalsze umacnianie dolara, przynajmniej w kierunku wierzchołka z początku tygodnia, który wyznaczony został przy 118.37. Można zakładać, że jego przełamanie przekładałoby się przynajmniej na wzrost do 119.30, czyli do 161,8% wysokości korekty z ostatnich dni. Obecnie ceny zatrzymały się przy jej 61,8% zniesieniu (117.80). Wsparcie wyznaczone zostało poprzez wczorajsze minimum, czyli 116.84. Jeśli zostałoby ono przekroczone, byłby to już kolejny sygnał krótkoterminowych problemów posiadaczy amerykańskiej waluty. Zejście niżej kazałoby się spodziewać skierowania cen w stronę kolejnych poziomów o charakterze popytowym, które w obecnym układzie znajdują się przy 116.00. Póki co, posiadacze dolara zdają się być nadal w lepszej sytuacji.
EUR/JPY
Bardzo ciekawie zachował się eurojen. Wczoraj byliśmy świadkami ustanowienia nowych minimów, z których jednak rynek dość dynamicznie się później cofnął. Istotne jest jednak to, że wyznaczone zostały niemal dokładnie na poziomie przebitego wcześniej, górnego ograniczenia średnioterminowego kanału spadkowego. Można więc zakładać, że wykonany został w ten sposób ruch powrotny, a tym samym rynek ma obecnie ponownie potencjał wzrostowy. Liczyć należałoby się z możliwością skierowania cen w stronę niedawnych maksimów, czyli 141.15. Korekta, jaka jest tu widoczna w ostatnich dniach była co prawda głęboka, ale jak na razie zatrzymała się na jednym z kluczowych wsparć, zatem nadal wariant wzrostowy w średnim terminie nie został przekreślony. O zdecydowanych kłopotach posiadaczy długich pozycji na tej parze można by mówić po przełamaniu zakresu 137.00/50.