To wczorajsze osłabienie złotego może być dowodem, że ostatni spadek był jedynie chwilową korektą i presja podaży krajowej waluty jest nadal aktywna. Ze strony polityki w zasadzie już wszystkie karty zostały odkryte i dzisiejsze uzyskanie wotum zaufania dla rządu Kazimierza Marcinkiewicza jest już zapewne zdyskontowane. Wracając do technicznej strony rynku, należy zauważyć, że obecna sytuacja wydaje się bardzo ciekawa. Z jednej strony widoczna jest presja sprzedających krajową walutę, z drugiej jednak nie okazała się, jak na razie, na tyle silna, aby wybić kurs ponad ostatnie maksima, czyli właśnie okolice 3.4350 - 3.44. Warto w tym momencie podkreślić, że jeżeli w obecnych rejonów złoty zacząłby się ponownie umacniać, pojawiłoby się realne zagrożenie ukształtowaniem formacji podwójnego szczytu. W tym układzie spadek pod ostatnie dołki przy 3.38 w zasadzie przypieczętowałby w krótkim terminie oddanie inicjatywy posiadaczom krajowej waluty i tym samym rynek winien się skierować do kolejnego, popytowego poziomu, czyli rejonu 3.3150 - 3.33, który nota bene wynikałby również z zasięgu potencjalnego podwójnego szczytu. Istotne zatem będzie obecnie zachowanie się cen w zakresie 3.38 - 3.44 i wybicie się poza ten obszar winno ustalić dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie.
EUR/PLN
Mniej więcej podobnie sytuacja przedstawia się na eurozłotym. Tutaj również presja podaży złotego jest dość dobrze widoczna, jednakże również nie udało się kupującym euro trwale przełamać szczytu z poniedziałku w okolicach 4.04. Trwałe wyjście wyżej sugerowałoby kontynuację zainicjowanego ostatnio wzrostu w stronę 4.12, czyli 261,8% wysokości korekty sprzed kilku dni. Aktualnie na tej parze również posiadacze krótkich pozycji w złotym utrzymują przewagę i ostatnie sygnały sprzedaży krajowej waluty (wybicie z 2-miesięcznego kanału spadkowego przy 3.93) nie zostały jak na razie zanegowane. Istotnym nadal pozostaje wsparcie przy 3.95, natomiast nieco wyżej popytu doszukiwać można się przy cenie 3.98.
PLN BASKET
W kierunku poniedziałkowych maksimów skierował się również koszyk względem krajowej waluty. Zostały one nawet symbolicznie przekroczone i szczyt wypadł niemal dokładnie na poziomie 3.74, czyli 261,8% wysokości korekty z zeszłego tygodnia. Oczywiście wczorajsza i dzisiejsza presja podaży krajowej waluty również potwierdza, że ostatnio zainicjowane sygnały sprzedaży złotego mają się dobrze i nadal większym prawdopodobieństwem w krótkim terminie cechuje się wariant wzrostowy. Przypomnę, że przełamanie ceny 3.69, gdzie znajdowało się ostatnie, 61,8% zniesienie fali spadkowej, zainicjowanej jeszcze w lipcu, sugeruje teraz możliwość skierowania się rynku do poziomu, skąd aktualnie korygowany spadek został zapoczątkowany, czyli okolic 3.80. Odnośnie wsparć, to w krótkim terminie za takowe uważać należy cenę 3.68 - 3.69 oraz nieco niżej również 3.66 i 3.62. Jak na razie poziomy te nie są zagrożone, zatem nadal wariant spadku wartości krajowej waluty wydaje się bardziej prawdopodobny.