Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

USD/PLN Wczorajsza końcówka na parze dolara względem złotego przyniosła osłabienie krajowej waluty do poziomu maksimum sprzed kilku dni, czyli ok. 3.4350. Dzisiaj ceny co prawda nie zdołały go poprawić, ale nadal utrzymujemy się stosunkowo blisko.

Publikacja: 10.11.2005 14:24

To wczorajsze osłabienie złotego może być dowodem, że ostatni spadek był jedynie chwilową korektą i presja podaży krajowej waluty jest nadal aktywna. Ze strony polityki w zasadzie już wszystkie karty zostały odkryte i dzisiejsze uzyskanie wotum zaufania dla rządu Kazimierza Marcinkiewicza jest już zapewne zdyskontowane. Wracając do technicznej strony rynku, należy zauważyć, że obecna sytuacja wydaje się bardzo ciekawa. Z jednej strony widoczna jest presja sprzedających krajową walutę, z drugiej jednak nie okazała się, jak na razie, na tyle silna, aby wybić kurs ponad ostatnie maksima, czyli właśnie okolice 3.4350 - 3.44. Warto w tym momencie podkreślić, że jeżeli w obecnych rejonów złoty zacząłby się ponownie umacniać, pojawiłoby się realne zagrożenie ukształtowaniem formacji podwójnego szczytu. W tym układzie spadek pod ostatnie dołki przy 3.38 w zasadzie przypieczętowałby w krótkim terminie oddanie inicjatywy posiadaczom krajowej waluty i tym samym rynek winien się skierować do kolejnego, popytowego poziomu, czyli rejonu 3.3150 - 3.33, który nota bene wynikałby również z zasięgu potencjalnego podwójnego szczytu. Istotne zatem będzie obecnie zachowanie się cen w zakresie 3.38 - 3.44 i wybicie się poza ten obszar winno ustalić dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie.

EUR/PLN

Mniej więcej podobnie sytuacja przedstawia się na eurozłotym. Tutaj również presja podaży złotego jest dość dobrze widoczna, jednakże również nie udało się kupującym euro trwale przełamać szczytu z poniedziałku w okolicach 4.04. Trwałe wyjście wyżej sugerowałoby kontynuację zainicjowanego ostatnio wzrostu w stronę 4.12, czyli 261,8% wysokości korekty sprzed kilku dni. Aktualnie na tej parze również posiadacze krótkich pozycji w złotym utrzymują przewagę i ostatnie sygnały sprzedaży krajowej waluty (wybicie z 2-miesięcznego kanału spadkowego przy 3.93) nie zostały jak na razie zanegowane. Istotnym nadal pozostaje wsparcie przy 3.95, natomiast nieco wyżej popytu doszukiwać można się przy cenie 3.98.

PLN BASKET

W kierunku poniedziałkowych maksimów skierował się również koszyk względem krajowej waluty. Zostały one nawet symbolicznie przekroczone i szczyt wypadł niemal dokładnie na poziomie 3.74, czyli 261,8% wysokości korekty z zeszłego tygodnia. Oczywiście wczorajsza i dzisiejsza presja podaży krajowej waluty również potwierdza, że ostatnio zainicjowane sygnały sprzedaży złotego mają się dobrze i nadal większym prawdopodobieństwem w krótkim terminie cechuje się wariant wzrostowy. Przypomnę, że przełamanie ceny 3.69, gdzie znajdowało się ostatnie, 61,8% zniesienie fali spadkowej, zainicjowanej jeszcze w lipcu, sugeruje teraz możliwość skierowania się rynku do poziomu, skąd aktualnie korygowany spadek został zapoczątkowany, czyli okolic 3.80. Odnośnie wsparć, to w krótkim terminie za takowe uważać należy cenę 3.68 - 3.69 oraz nieco niżej również 3.66 i 3.62. Jak na razie poziomy te nie są zagrożone, zatem nadal wariant spadku wartości krajowej waluty wydaje się bardziej prawdopodobny.

Reklama
Reklama

GBP/PLN

Takowy wariant jest już dość stanowczo realizowany na parze funta względem krajowej waluty. Od kilku tygodni mamy do czynienia z sekwencją coraz wyżej położonych dołków oraz szczytów. Dzisiejsze umocnienie funta zdołało już przekroczyć poniedziałkowy wierzchołek i ceny doszły nawet do okolic 6.00. Warto jednak zauważyć, że kurs w ostatnich tygodniach zdołał tu doprowadzić do ukształtowania się formacji klina zwyżkującego, a zwykle z tego typu formacji, zwłaszcza poprzedzonych trendem spadkowym, ceny wychodzą dołem. Obecnie zakres formacji jest już coraz mniejszy, zatem potencjał zmienności zdaje się również być coraz bardziej ograniczony. Aktualnie ograniczenia klina to 5.90 - 6.00. W interesie posiadaczy funta byłoby obecnie dynamiczne wybicie z niego górą, bowiem wówczas jego negatywna wymowa zostałaby dość znacząco złagodzona. Jeśli natomiast w obecnej sytuacji ceny zdołałyby się wybić dołem, to liczyć należałoby się z nieco bardziej wyraźnym umocnieniem krajowej waluty. Przypomnę, że za istotne należy cały czas uważać wsparcie w okolicy 5.80 i dopiero jego przełamanie traktować jako realną zapowiedź powrotu do trendu spadkowego, który niedawno został zakończony. Póki ceny oscylują w zakresie formacji nadal przewaga leży po stronie posiadaczy krótkich pozycji w złotym.

CHF/PLN

Zakusy odnośnie poprawienia poniedziałkowych wierzchołków widać również na parze franka względem złotego i okolice 2.62 są dziś delikatnie naruszane. Warto zauważyć, że na tej parze również można mówić o niemal analogicznej formacji klina zwyżkującego, jak w przypadku funta. Jej interpretacja jest oczywiście taka sama, natomiast ograniczenia to 2.59 - 2.6250. Można więc zakładać, że wybicie się cen dołem miałoby szansę odłożyć wariant deprecjacji złotego w krótkim terminie. Jeśli jednak złoty osłabi się obecnie na tyle, że zdoła się wybić ponad górne ograniczenie wspomnianej formacji, będzie to wówczas sygnał, który z reguły sugeruje jeszcze większe przyspieszenie trendu, czyli w naszym układzie spadku wartości złotego. Za istotne uznać należy wsparcie przy 2.5550, czyli lokalny wierzchołek z października, który zdołał niedawno zatrzymać korektę, jaka się pojawiła po wybiciu z półrocznego kanału spadkowego. Nieco wcześniej wsparcia doszukiwałbym się również przy cenie 2.58, czyli przy wczorajszym dołku. Pozostaje zatem czekać na rychłe rozstrzygnięcie sytuacji, tym bardziej, że ma ono realną szansę niebawem się pojawić (coraz węższy zakres formacji klina).

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama