W odpowiedzi do ataku przeszła podaż, jednak i ona została zatrzymana w okolicach ważniejszego wsparcia. Otwarcie wypadło na plusie, a byki zmotywowane niezłym początkiem na giełdzie w Budapeszcie zaczęły ciągnąc kurs do góry. Tuż po rozpoczęciu kasowego miał miejsce test ważnego oporu na 2426 pkt. Pomimo naruszenia nie został on jednak na dłużej przebity, a WIG20 zaczął szybko tracić powodując na terminowym osłabienie. Po kilkudziesięciu minutach spadek został zatrzymany po czym nastąpiła kolejna próba przełamania powyższej bariery, ale choć wzrost był dość mocny atak zakończył się niepowodzeniem. W pobliżu oporu nastąpił zdecydowany zwrot, a w miarę upływu czasu presja podaży wspieranej przez wyprzedaż na kasowym, stawała się coraz silniejsza. Bez problemów rynek przeszedł na minus i dopiero w pobliżu wsparcia na 2374 pkt. doszło do większego odreagowania. Do końca dnia kurs odrobił część strat i zdołał wyjść na plus.

Od kilku sesji na rynku trwa niewielka konsolidacja, która nie daje mocniejszych wskazówek co do kierunku ruchu. Potwierdza ją także wczorajsza świeca z niewielkim korpusem i długimi cieniami świadcząca o niezdecydowaniu. Z jednej strony lekko pozytywnym elementem jest to, iż stabilizacja ma miejsce stosunkowo blisko szczytów ostatniego odbicia i popyt nie cofnął się niżej. Z drugiej jedna strony biorąc pod uwagę jego nieskuteczne próby pokonania już pierwszego z ważniejszych oporów można mieć spore wątpliwości, czy ten potencjał wystarczy dla zainicjowania większej zwyżki w najbliższym czasie. Barierę tę tworzy 61,8% zniesienia fali spadkowej z października na 2426 pkt. Chcąc myśleć o mocniejszych sygnałach kupna byki muszą uporać się jednak z luką bessy w przedziale 2448-2480 pkt., na co szanse są w tej sytuacji niewielkie. Skutecznym wsparciem jest natomiast poziom 2474 pkt., a w dalszej kolejności zapory dla spadków można spodziewać się w okolicach 2362 pkt., gdzie znajduje się 38,2% zniesienia ostatniego ruchu wzrostowego i połowa korpusu z 2 listopada. W tym układzie jest więc prawdopodobne, że kolejne kilka sesji kurs nadal spędzi pomiędzy powyższymi ograniczeniami.