Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 16.11.2005 14:42

Mamy za sobą kolejną sesję, w czasie której ponownie nie została

wykorzystana szansa zbliżenia się do ograniczenia konsolidacji. Tym razem

było to górne ograniczenie. Tak, jak dzień wcześniej nie postarała się

podaż, tak teraz nie postarał się popyt. W efekcie nadal tkwimy w

konsolidacji, która jest już nużąco długa.

Reklama
Reklama

Początek sesji nie zapowiadał rewelacji. Małe zmiany cen oraz senne otwarcie

notowań akcji nie było podstawą do oczekiwania na atrakcje. Tuż przed 10:00

popyt zaatakował. Aktywność wyraźnie wzrosła. Wraz z cenami rosła także LOP.

Wydawało się, że pojawiły się warunki do śmiałej akcji. Akcja ta została

zakończona zanim się faktycznie zaczęła. Gdy ceny znalazły się blisko

poziomu górnego ograniczenia konsolidacji rynek siadł. Ceny wykreśliły

Reklama
Reklama

godzinną konsolidację i zaczęły się osuwać. Szybko przerodziło się to w

dynamiczny spadek. Spadała również LOP.

Na wykresach oczywiście nic się nie zmieniło. Po dzisiejszej sesji pozostaje

nowy ząbek kreślonej "piły". Cały czas czekamy na wybicie na zwiększonym

obrocie. Dziś, po raz pierwszy od paru dni, zakończymy notowania z liczbą

kontraktów niższą od tej z dnia poprzedniego. Spadek jest jednak zbyt mały,

Reklama
Reklama

by zmniejszyć napięcie polaryzacji oczekiwań rynku. Nadal istnieje ryzyko

mocnego i dynamicznego wybicia potęgowanego przez zamykających stratne

pozycje. Kierunek wybicia nadal jest niewiadomą, choć cały czas nieco

większą szansę daję bykom. Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama