Mamy za sobą kolejną sesję, w czasie której ponownie nie została
wykorzystana szansa zbliżenia się do ograniczenia konsolidacji. Tym razem
było to górne ograniczenie. Tak, jak dzień wcześniej nie postarała się
podaż, tak teraz nie postarał się popyt. W efekcie nadal tkwimy w
konsolidacji, która jest już nużąco długa.