Rynek rozpoczął w pobliżu wtorkowego zamknięcia, przy bardzo niskiej aktywności (wyjątek stanowił PGNiG zniżkujący przy wysokim wolumenie po słabszych od oczekiwań wynikach kwartalnych). Szybko jednak inicjatywę przejął popyt i rozpoczął się dość dynamiczny wzrost. Już po 30 minutach WIG20 dotarł jednak w okolice górnego ograniczenia kilkudniowej konsolidacji i tutaj strona popytowa odpuściła. Pewien wpływ na to mogło mieć słabe zachowanie rynków zachodnioeuropejskich. Po półgodzinnej stabilizacji w pobliżu szczytu zapanowało zniechęcenie - część inwestorów obawiając się, że WIG20 nie pokona ostatnich szczytów rozpoczęła sprzedaż akcji. W rezultacie rynek szybkim ruchem spadł w okolice porannego minimum. Na tym poziomie doszło do dłuższej stabilizacji. Handel w jej trakcie był stosunkowo aktywny, a podaż wyraźnie przeważała na PKO BP i Pekao. Relatywnie mocne były natomiast KGHM i PKN. Tuż po danych makro z USA (o 14:30) rynek zaliczył jeszcze nowe minima, ale ponieważ wypadały one blisko dołków z ostatnich dni, popyt się reaktywował i w końcówce sesji doszło do odbicia. Mimo dość dużej zmienności w trakcie sesji, WIG20 zakończył symboliczną zmianą w stosunku do wtorkowego zamknięcia. Obroty zwiększyły się i nieznacznie przewyższały średnią z ostatnich tygodni. Co ciekawe większe obroty wystąpiły w przypadku spółek zniżkujących niż zwyżkujących.
To już dziewiąta sesja w ramach konsolidacji. Mimo iż zakres zmian był wczoraj dosyć duży do wybicia poza obszar konsolidacji jednak nie doszło. Na wykresie WIG20 utworzyła się świeca z długimi cieniami. Towarzyszył jej największy od blisko dwóch tygodniu obrót. To pokazuje, że na obecnym poziomie cenowym opinie co do kierunku, w którym podąży rynek są dość rozbieżne, żadna ze stron nie zyskała jednak wyraźnej przewagi. W takiej sytuacji bezpieczniej jest czekać na moment wybicia - po tak długiej konsolidacji powinno ono zaowocować mocniejszym ruchem cenowym. W układzie wskaźników technicznych bez istotnych zmian - większość z średnioterminowych nie generuje istotnych sygnałów, z krótkoterminowych zaś MACD (Tema) utrzymuje sygnał sprzedaży, a oscylator stochastyczny jest bliski zanegowania sygnału sprzedaży. Na korpusach świec w dalszym ciągu lekką przewagę ma podaż, co zwiększa nieco prawdopodobieństwo wybicia rynku dołem.