Z technicznego punktu widzenia notowania eurodolara znajdują się w długoterminowym trendzie spadkowym, który rozpoczął się na początku tego roku. Najbliższym ważnym oporem jest poziom 1.187.

Wczoraj opublikowano w USA kolejne dane makroekonomiczne. Nie zanotowano przy tym znaczących rozbieżności z oczekiwaniami analityków. Produkcja przemysłowa (industrial production) wzrosła w październiku 0.9% nieznacznie poniżej prognozy (1.0%). Liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych (initial claims) wzrosła o 302tys (prognozowano 322tys). Nieco rozczarował listopadowy indeks Philadelphia Fed, który zanotował spadek do poziomu 11.5pkt. Wymienione dane nie miały jednak praktycznie żadnego znaczenia na kształtowanie się kursu EUR/USD.

W związku z mającą mieć miejsce w ten weekend wizytą prezydenta Bush'a w Chinach odżywają spekulacje na temat dalszej rewaluacji juana. Dotychczasowe kroki podjęte przez chiński rząd w tej kwestii są w Stanach Zjednoczonych odbierane jako symboliczne i niewystarczające. Najbardziej zagorzali krytycy obecnego stanu rzeczy domagają się uwolnienia kursu w sposób pozwalający na aprecjację juana o 20-25%. Wizyta prezydenta Bush'a będzie zapewne dogodnym momentem do przedyskutowania tej i wielu innych spornych kwestii z przedstawicielami chińskiego rządu.