Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

USD/PLN Piątkowe popołudnie przyniosło dość dynamiczne osłabienie dolara względem euro. Nie zmienia ono jak na razie wymowy ostatniego spadku, który nadal należy uznawać za obowiązujący, ale pozwoliło to również na przecenę dolara względem krajowej waluty w dniu dzisiejszym. Nie udało się popytowi utrzymać poziomu 3.38 i w efekcie mamy spadek w kierunku najbliższego wsparcia przy 3.36.

Publikacja: 21.11.2005 14:06

Nieco niżej popytu doszukiwałbym się w rejonie 3.3150 - 3.33 i jeśli fala przeceny złotego sprzed dwóch tygodni ma być nadal kontynuowana, to ceny nie powinny zejść pod wskazany zakres. Do tych okolic jest miejsce na bezpieczną korektę, która miałaby szanse zbiec się również z aktualną korektą na eurodolarze, czyli ruchem powrotnym w stronę 1.19. Odnośnie oporów, to nadal pozostaje nim rejon 3.45 - 3.46.

EUR/PLN

Na ruchy eurodolara zareagowała wyraźniej jedynie para dolara względem złotego, bowiem na eurozłotym kurs pozostaje w miarę stabilny. Sytuacja pozostaje na tej parze zatem bez zmian, czyli od dołu wsparciem jest poziom 3.95, natomiast od góry 4.03, gdzie znajduje się długoterminowa linia trendu spadkowego. Ostatnie zatrzymanie fali deprecjacji złotego w tym rejonie zawdzięczamy właśnie jej. Można więc zakładać, że wyjście ponad maksima sprzed dwóch tygodni (4.04) przełoży się na wyznaczenie kolejnej, dynamicznej fali wzrostowej na tej parze. Jeśli natomiast pierwsze pęknie wsparcie przy 3.95, to liczyć należałoby się nawet z zejściem w stronę minimów z października, czyli 3.85. Pozostaje zatem nadal czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek.

PLN BASKET

Nieznaczne umocnienie złotego jest dziś również widoczne na koszyku. Ceny nie zdołały jednak jak na razie przełamać poziomu 3.6620, gdzie znajduje się najbliższe wsparcie, czyli szczyt z października. Jeśli poziom ten zdołałby się wybronić, to aktualne osłabienie koszyka nadal uważać można by jedynie za korektę poprzedniego wzrostu, a tym samym wariant kontynuacji deprecjacji złotego byłby nadal aktualny. Przebicie 3.66 sugerowałoby z kolei pogłębienie spadku w stronę kolejnego poziomu o charakterze popytowym, czyli 3.62. Oporem pozostają okolice niedawnych wierzchołków przy 3.74. Dopiero ich przełamanie świadczyło będzie o zakończeniu aktualnej korekty. Ze względu na to, że okolice wspomnianych wsparć wciąż się trzymają, nadal można sądzić, że popyt ma przewagę, a zatem docelowo większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja ostatniej fali osłabienia złotego. Końca aktualnej korekty można by się doszukiwać ze strony zachowania eurodolara, gdy pojawią się oznaki końca ruchu powrotnego do linii szyi 2-letniej formacji RGR.

Reklama
Reklama

GBP/PLN

Dzisiejsze umocnienie złotego do dolara przełożyło się również na wzrost wartości krajowej waluty względem funta. Jest to już w zasadzie jedynie kontynuacja zeszłotygodniowej fali spadkowej. Co jednak ważne, nie udało się utrzymać okolic wsparcia przy 5.80. Przy pierwszym, piątkowym podejściu obserwowaliśmy chwilowe zatrzymanie spadku i odbicie do 5.83, jednakże dzisiaj już popyt sobie w tym miejscu nie poradził. Jedynym ratunkiem dla posiadaczy funta są w tej chwili okolice 5.77, gdzie obecnie zlokalizowane jest górne ograniczenie ponad półrocznego kanału spadkowego, z którego w październiku ceny wybiły się górą. Jeśli udałoby się wyhamować spadek w tych okolicach to nadal można będzie mówić o ruchu powrotnym po wybiciu (tym razem o charakterze średnioterminowym), a zatem nadal byki miałby szansę na zmianę trendu na wzrostowy, oczywiście po ówczesnym przekroczeniu niedawnych maksimów przy 6.00. Sytuacja zmieniłaby się w przypadku wyraźnego zejścia pod 5.77, bo byłoby w tym układzie tożsame z cofnięciem się w zakres kanału spadkowego (pułapka wybicia). Byłyby w wówczas dość realna szanse na przełamania październikowych minimów przy 5.60. Póki co, posiadacze funta mają jeszcze szanse wygrzebać się z aktualnych opałów.CHF/PLN

Mniej więcej analogiczna sytuacja ma miejsce na franku względem krajowej waluty. Tutaj jednak jest jeszcze sporo miejsca do górnego ograniczenia półrocznego kanału spadkowego, a zatem ryzyko cofnięcia się w jego zakres jest zdecydowanie mniejsze. Jak na razie trzyma się wsparcie w postaci lokalnego szczytu z października przy cenie 2.5550. Oporem w krótkim terminie jest z kolei lokalny dołek sprzed dwóch tygodni, wyznaczony na poziomie 2.5775. Jego przełamanie miałoby szansę zakończyć aktualną korektę spadkową i wówczas złoty winien się osłabić w kierunku niedawnych maksimów, czyli 2.6270. Warto bowiem zauważyć, że jak na razie korekty zdołała dotrzeć do okolic 50% zniesienia poprzedniego wzrostu. Nie jest to więc może korekta zbyt płytka, ale jednocześnie jej zakres nadal daje szanse popytowi do powrotu w stronę ostatnich maksimów. Przełamanie okolic 2.5550 - 2.56 nieco zmieniałoby tę sytuację i liczyć należałoby się z kontynuacją spadku w stronę 2.53, czyli okolic górnego ograniczenia półrocznego kanału (pogłębienie ruchu powrotnego).

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama