Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Eurodolar zaczął tydzień od dość nerwowych ruchów. Początek poniedziałkowych notowań stał pod znakiem spadku wartości amerykańskiej waluty. Kurs zdołał dotrzeć do okolic 1.1840 i z tego poziomu mamy obecnie dość wyraźne cofnięcie. Z jednej strony to korekcyjne osłabienie dolara zawdzięczamy wybiciu się z około 2-tygodniowego kanału spadkowego górą, gdzie zrealizowany został minimalny zasięg wzrostu, czyli do okolic podstawy kanału (1.1830).

Publikacja: 22.11.2005 07:53

Z drugiej strony dość wyraźny kontratak podaży sugeruje, że było to, jak na razie, jedynie korekcyjne odbicie, które można również traktować jako ruch powrotny w stronę linii szyi 2-letniej formacji RGR, która zlokalizowana jest przy cenie 1.19. Kurs nie dotarł aż do tego poziomu, ale nie jest to nic dziwnego, bowiem nie zawsze się tak dzieje. Ważne jest teraz dalsze zachowanie cen, które może nam wiele o rynku powiedzieć. Logiczną konsekwencją zakończenia wspomnianego ruchu powrotnego byłaby teraz próba skierowania rynku na nowe minima, czyli pod rejon 1.1650, co z kolei winno stanowić potwierdzenie przebicia linii szyi RGR (sygnał kupna dolara o długoterminowym horyzoncie), a tym samym przełożyć się na wyznaczenie kolejnej, silnej fali spadkowej. Zanegowaniem takiego scenariusza byłby powrót nad 1.19, co miałoby już szanse sugerować możliwość pułapki wybicia i doprowadzić do sporego spadku wartości dolara. Póki co, ten pierwszy scenariusz zdaje się mieć większe prawdopodobieństwo realizacji.

USD/JPY

Niejako jego potwierdzeniem może być zachowanie się amerykańskiej waluty względem jena japońskiego. Tutaj korekcyjne ruchy na eurodolarze nie zrobiły na nikim wrażenia i zamiast równie nerwowej korekty mamy jedynie niewielkie wahania w okolicach maksimów ostatniego wzrostu. Co więcej, od zeszłego tygodnia można mówić o pojawieniu się formacji trójkąta symetrycznego, co również winno sprzyjać kontynuacji trendu aprecjacji dolara. Zakres formacji to obecnie rejon 118.60 - 119.40. Wybicie z niej górą winno się przełożyć na wzrost w kierunku okolic 120.80, czyli 261,8% wysokości konsolidacji sprzed dwóch tygodni. Jak na razie, górne ograniczenie wahań z minionych dni oscyluje pod poziomem 161,8%, a zatem można zakładać, że zasięgi wynikające z tamtej konsolidacji są nadal wiarygodne i konsekwencją przełamania 161,8% będzie ruch właśnie do 261,8%. Nieco wyżej (121.35) znajduje się również 261,8% wysokości aktualnego trójkąta. Jak na razie większym prawdopodobieństwem zdaje się zatem cechować wariant kontynuacji wzrostu. Zmiana takiego podejścia zostałaby wymuszona spadkiem cen pod wsparcie przy 118.37. Jego przełamanie winno pogłębić korektę w stronę 116.85, gdzie znajduje się minimum sprzed dwóch tygodni, którego popytowe znaczenie wzmocnione jest obecnie również poziomem 2-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Póki co, bardziej prawdopodobny wydaje się wzrost.

EUR/JPY

Dość nerwowe ruchy widoczne są ostatnio na eurojenie. Można tu mówić o około 2-tygodniowym kanale wzrostowym, którego zakres to aktualnie 139.35 - 141.00. Jego dolne ograniczenie pozwoliło na zatrzymanie wczorajszej wyprzedaży euro (w ślad za eurodolarem). Obecnie widoczne jest tu wzrostowe odreagowanie. Można zakładać, że wybicie się z tego kanału dołem przedłuży jedynie przebywanie cen w zakresie ostatniego horyzontu i na rozstrzygnięcia, co do dalszego kierunku na tej parze przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jak na razie, wymowa ostatnich wahań w średnim terminie jest pozytywna (wybicia z kilkumiesięcznego kanału górą oraz potwierdzenie ruchem powrotnym - do 137.50). Jeśli sygnał ten miałby zostać podtrzymany, wskazane byłoby wybicie się ponad maksima z początku listopada, czyli 141.15, co z kolei otwierałoby drogę do wyznaczenia kolejnej fali wzrostowej.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Niezdecydowanie w krótkim terminie widoczne jest za to na parze funta względem dolara. Można tu już mówić o załamaniu formacji flagi, która pojawiła się kilka dni temu. Spadek zatrzymał się już w okolicach 1.71. Obecnie widoczne są wahania w rejonie 1.71 - 1.7250. Co jednak ważne, jeśli z aktualnych okolic (1.7170) dolar zacząłby ponownie tracić na wartości, można by już mówić o kształtowaniu się prawego ramienia formacji odwróconej RGR, która w tym układzie stanowiłaby zapowiedź zapoczątkowania korekty ostatniego spadku. Liczyć należałoby się ze skierowaniem cen przynajmniej w stronę rejonu 1.7300/25, czyli zakresu dolnego ograniczenia korekty sprzed dwóch tygodni. Na razie jednak o sygnałach kupna w krótkim terminie na tej parze nie ma jeszcze mowy, a zatem większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja aprecjacji dolara (zwłaszcza w przypadku umacniania amerykańskiej waluty również względem euro, czy jena). W przypadku przełamania okolic 1.71 spodziewać należałoby się spadku do poziomu 1.7020, czyli 261,8% wysokości konsolidacji sprzed dwóch tygodni.

USD/CHF

O ile w przypadku cable, czy dolarjena oscylacje z ostatnich dni są stosunkowo spokojne, o tyle nerwowo jest na dolarze względem franka szwajcarskiego. Kurs znalazł się obecnie w dość ważnym momencie z długoterminowego punktu widzenia. Kupujący nie mogą się od około dwóch tygodni trwale rozprawić z poziomem szczytu z kwietnia 2004r, który zlokalizowany jest przy cenie 1.3230. W ubiegłym tygodniu udało się bykom na chwilę wyprowadzić kurs powyżej tego poziomu, ale ostatecznie ceny ponownie cofnęły się niżej. Można zakładać, że rozprawienie się z tym poziomem będzie mniej więcej analogiczne do przełamania 1.19 na eurodolarze. Póki co, na konto byków można zapisać brak zniechęcenia problemami z wybiciem i kolejne próby ataku na opór. Od dołu wsparciem w krótkim terminie jest zakres 1.3050 - 1.3080, który wczoraj zdołał zahamować wyprzedaż. Póki ten rejon się trzyma, nadal można się spodziewać kolejnych prób kupujących amerykańską walutę.

Na dzisiaj nie zaplanowano publikacji danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Wspomniałem już w tygodniowym komentarzu, że pod względem danych makro ten tydzień będzie jednym z nudniejszych (w czwartek jeszcze Święto Dziękczynienia w USA). Wczoraj otrzymaliśmy o 16.00 indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) za październik. Analitycy spodziewali się wzrostu o 0,8%, natomiast faktycznie dane okazały się nieco lepsze, bowiem indeks wzrósł o 0,9% (jednakże po korekcie z poprzedniego miesiąca z -0,7% do -0,8%). Dzisiaj rano otrzymaliśmy już dane na temat dynamiki PKB w Niemczech w III kwartale. Dane okazały się jednak zgodne z oczekiwaniami, czyli wzrost wyniósł 0,6%. O 16.00 zapoznamy się z danymi na temat inflacji bazowej w Polsce za październik (prog. 1,2% r/r). Ze strony fundamentalnej na dziś nie należy zatem oczekiwać żadnych, poważniejszych impulsów.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama