Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia okazał się na rynku walutowym bardzo nerwowy. Poniedziałkowe popołudnie przyniosło bardzo dynamiczne osłabienie amerykańskiej waluty na niemal wszystkich parach. Impulsem mogły okazać się nieco gorsze dane pokazujące problemy na rynku nieruchomości, jak również spekulacje odnośnie zamykania dużych pozycji dolarowych.

Publikacja: 29.11.2005 07:56

Uaktywnione zlecenia stop loss doprowadziły do dynamicznego wzrostu eurodolara o około 2 figury. Co jednak ważne, w średnim terminie obraz tej pary nie uległ zasadniczej zmianie. Przypomnę, że od około 3 tygodni znajdujemy się w konsolidacji 1.1650 - 1.19, czyli pod linią szyi 2-letniej RGR. Wczorajszy wzrost kursu zatrzymał się dokładnie na poziomie 1.19, a zatem na poziomie głównego oporu. Nieco wyżej podaży można się jeszcze spodziewać przy około 3-miesięcznej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest obecnie w rejonie 1.1940. Tym samym nie został nadal zanegowany sygnał kupna dolara, który pojawił się po przebiciu na początku listopada poziomu 1.19 w dół. Obecnie zatem sytuacja jest dość klarowna, czyli wybicie ponad strefę 1.1900/40 przełoży się na zapoczątkowanie jakieś głębszej korekty i dalsze osłabienie dolara, bowiem byłoby to tożsame z powrotem kursu nad linię szyi (pułapka wybicia). Minimalnym zasięgiem wzrostu wydałyby się w takim układzie okolice 1.2170, gdzie znajduje się kolejna, kilkumiesięczna linia trendu spadkowego. Wczorajsze podejście pod 1.19 dość wyraźnie zaktywizowało do działania podaż i jak na razie kurs zszedł w rejon 1.1825. Głównym poziomem wsparcia pozostają w dalszym ciągu listopadowe minima przy 1.1640 i można zakładać, że dopiero wybicie się poza zakres 1.1640 - 1.1940 rozstrzygnie o dalszych losach tej pary. Póki rynek nie zdoła powrócić nad wspomnianą linię szyi RGR, nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja niedawnego sygnału kupna amerykańskiej waluty w średnim terminie.

USD/JPY

Wczorajsze zawirowania na parach dolarowych nie ominęły również dolarjena. Kurs załamał niedawną formację flagi. Przypomnę, że doszło tu do wybicia się ze spadkowego, korekcyjnego kanału górą, jednakże wczorajsza fala deprecjacji amerykańskiej waluty przełożyła się na powrót cen w zakres formacji. Wsparciem jednak ponownie okazał się poziom lokalnego szczytu z początku miesiąca, czyli dobrze znany poziom 118.37, którego popytowe znaczenie również w zeszłym tygodniu dało o sobie znać. Z tych okolic mamy dość szybką reakcję w drugą stronę i jak widać nie trzeba było długo czekać, aż znajdą się chętni do kupna dolara, tylko czekający na tej parze na jakąkolwiek korektę. Przypomnę, że od trzech miesięcy mamy tu do czynienia z bardzo silnym (brak głębszych korekt) trendem wzrostowym i jego siła została wczorajszą korektą, a dokładniej reakcją na nią (momentalne wykorzystanie do odnowienia pozycji w dolarze), ponownie potwierdzona. Jeśli tylko sytuacja nieco się uspokoi, spodziewać można się ponownej próby powrotu do trendu aprecjacji dolara, czyli w tym układzie kontynuacji wzrostu ponad poziom 120.00. Najbliższym celem popytu jest poziom 120.40. Jeśli chodzi o wsparcia, to jak się ponownie okazało, dobrą strefą popytową jest teraz dolne ograniczenie konsolidacji z ostatnich dwóch tygodni, czyli rejon 118.19/37. W razie jej przełamania chętni do kupna winni być również nieco niżej widoczni przy 117.50, czyli 2-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Jak na razie obraz tej pary w średnim terminie nie uległ zmianie i nadal należy go oceniać pozytywnie. Dopiero przełamanie któregoś ze wskazanych wsparć miałoby szansę zmienić ten obraz.

EUR/JPY

Wczorajsze umocnienie euro do dolara korzystnie przełożyło się na zachowanie pary eurojena. Udało się tu popytowi podejść pod najbliższy poziom oporu przy 141.15. Jak na razie pozostaje on nadal aktywny i byki mają z nim problem. Można więc zakładać, że jesteśmy w dość ważnym momencie, bowiem jeśli ceny odbiją się i będziemy świadkami nieco bardziej dynamicznego umocnienia jena, to zdecydowanie wzrośnie szansa na przedłużenie ostatniego horyzontu w zakresie ok. 137.50 - 141.00. Jeśli jednak opór udałoby się wyraźnie przekroczyć, byłby to wówczas sygnał zakończenia ruchu powrotnego, zainicjowanego na początku miesiąca, a tym samym średnioterminowy trend wzrostowy miałoby szansę być dalej kontynuowany. Nieco wyżej oporem byłby jeszcze poziom 141.57, czyli poziom szczytu z grudnia 2004r i jego przełamanie stanowiłoby niejako potwierdzenie rosnącej przewagi kupujących. O ich problemach można będzie mówić po przełamaniu okolic 138.30, czyli kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Póki kurs znajduje się nad jej poziomem, większym prawdopodobieństwem cechuje się nadal kontynuacja aktualnego trendu aprecjacji euro.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wczorajsze osłabienie dolara było również dość dobrze widoczne na parze funta względem amerykańskiej waluty. Kurs naruszył już górne ograniczenie formacji rozszerzającego się trójkąta, jednakże umocnienie dolara w ostatnich godzinach ponownie skierowało kurs w jej zakres. Wczorajszy dołek przełożył się na nieznaczne zmodyfikowanie jej dolnego ograniczenia i obecnie można założyć, że jej zakres to teraz 1.7040 - 1.7320. Ceny jak w dalszym ciągu pozostają w jej obszarze, co sugeruje kontynuację powiększającej się zmienności. Można zatem zakładać, że dopiero trwalsze wybicie poza wskazany zakres przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen. Udało się wczoraj podaży wybronić najbliższy opór w okolicach 1.7300/25 (z nieznacznym naruszeniem), co nadal stanowi potwierdzenie utrzymującej się przewagi posiadaczy dolara. Nieco wyżej silnego poziomu o charakterze podażowym spodziewać można się przy cenie 1.7550, gdzie znajduje się 3-miesięczna linia trendu spadkowego. Dopiero jej przełamanie zmieniałoby nieco układ sił na tej parze i byłoby sygnałem wyczerpywania się aktualnego potencjału spadkowego. Wsparciem jest teraz dolne ograniczenie wspomnianego trójkąta i wybicie się z niego dołem winno się przełożyć na kontynuację trendu aprecjacji dolara. Pod względem wagi byłby to sygnał mniej więcej analogiczny do przełamania 1.1640 na eurodolarze. Jak na razie zatem posiadacze dolara na tej parze również w średnim terminie utrzymują przewagę, natomiast wczorajsze osłabienie dolara traktować należałoby tu na razie jako jedynie korektę.

USD/CHF

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj nie jest ona już dla posiadaczy amerykańskiej waluty zbyt korzystna. Początek tygodnia przyniósł ponowny atak na szczyt z kwietnia 2004r przy 1.3230. Nie udało się go przełamać i później było już tylko gorzej. Kluczowym problemem posiadaczy dolara było przełamanie 1.31, gdzie zlokalizowana była linia szyi 3-tygodniowej formacji RGR. Wzrostowe odbicie, które w ostatnich godzinach jest tu widoczne, przełożyło się na powrót pod okolice 1.31. wiele zatem zależy od najbliższych godzin. Ponowne osłabienie w rejonie 1.31 sygnalizowałoby, że był to jedynie ruch powrotny, a tym samym krótkoterminowy sygnał sprzedaży dolara jest ważny i spodziewać należałoby się ponownego osłabienia amerykańskiej waluty, z przełamaniem wczorajszych minimów przy 1.30 włącznie. Sytuacja nieco by się zmieniła w przypadku udanego powrotu nad 1.31. Wówczas można by mówić o pułapce wybicia i oczekiwać ponownej próby skierowania się cen w stronę 1.3230. Póki co, poziom 1.31 pozostaje oporem i widać przed nim nieznaczne cofnięcie w porannych godzinach handlu.

Impulsów do dynamicznych zmian cen dostarczyć może również wysyp danych makroekonomicznych w tym tygodniu. Wczoraj rozczarowały informacje z rynku nieruchomości, gdzie spodziewano się spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym w październiku o 1,1%, podczas gdy faktycznie wyniósł on -2,7%. Na dzisiaj zaplanowano na 14.30 dane z USA o zamówieniach na dobra trwałego użytku za październik. Prognozy mówią o wzroście o 1,5%, natomiast z wyłączeniem sprzedaży samochodów o 1%. O 16.00 podany zostanie indeks zaufania konsumentów (Conference Board) za listopad. Prognozuje się jego odczyt na poziomie 90pkt. O tej samej godzinie zapoznamy się również z drugą częścią wczorajszych danych, czyli tym razem będzie to październikowa sprzedaż nowych domów. Szacuje się jej spadek na -1,8%. Krajowi inwestorzy skupią się dziś zapewne również na danych z naszego rynku, bowiem o 16.00 zapoznamy się z dynamiką PKB w III kwartale. Oczekiwania mówią o wzroście PKB o 3,5%. Przypomnę, że dziś zaczyna się również 2-dniowe posiedzenie RPP, zatem decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych poznamy jutro. Większość analityków jest jednak zgodna, że Rada pozostawi cenę pieniądza, jak również łagodne nastawienie w polityce monetarnej, na niezmienionym poziomie.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama