jedynie nastroje, a to jak wiemy nie jest trwały argument. Dzisiaj wszystkie
rynki regionu były wyraźnie słabsze od zachodnich parkietów.O dalszych ich losach zadecydują dwie kwestie. Po pierwsze seria danych makro, która jeśli wpłynie na amerykańskie obligacje, to natychmiast znajdzie to odbicie na emerging markets. Taką zależność dość łatwo było zauważyć w ostatnich miesiącach. Każdy spadek rentowności obligacji będzie poprawiać nastroje, trochę niezależnie od tego, jak na dane zareagują amerykańskie indeksy. Drugi czynnik to ropa. Jak ważna to zmienna przekonali
się dzisiaj węgierscy inwestorzy, którzy mimo faktu, że dostali świetne i
zaskakujące dane o PKB Węgier (plus pozytywne rewizje za poprzednie
kwartały), to m.in właśnie spadająca ropa ciągnąca za sobą spółki paliwowe
nie pozwoliła na żadną pozytywną reakcję. Ogólnie taka sesja nic inwestorom nie mówi. Fundusze wstrzymały się przetasowaniami w portfelach czekając na wspomniane wyżej dane i jutrzejszą decyzję/komunikat RPP. To wydarzenia, mogące ustawić notowania w średnim terminie, więc krótkoterminowe impulsy zeszły na razie na plan dalszy i trwa patowa sytuacja. Wyraża się ona też obrotem. W tej chwili tylko 446 mln z czego 140 mln TPS, 93 mln PKN i 81 mln. PKO. Reszta rynku nie istnieje. Taka