Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia nie był zbyt pomyślny dla amerykańskiej waluty. Na eurodolarze obserwowaliśmy bowiem wzrost do okolic 1.1820. Co jednak istotne, w dalszym ciągu nie zmienia on znacząco dość pozytywnej wymowy i perspektyw dolara w średnim terminie. Przypomnę, że nadal wahania w zakresie 1.1640 - 1.19 należy odbierać jako jedynie korektę przed wyznaczeniem kolejnej fali spadkowej.

Publikacja: 06.12.2005 07:49

Sygnałem do jej zakończenia byłoby dynamiczne przełamanie listopadowych dołków na poziomie 1.1640. Przy cenie 1.19 znajduje się bowiem przełamana linia szyi 2-letniej formacji RGR, a zatem póki ceny oscylują pod jej poziomem, posiadacze dolara w dalszym ciągu mają przewagę. Obecnie jej podażowe znaczenie wzmocnione jest również poziomem około 3-miesięcznej linii trendu spadkowego. Można zatem założyć, że poważniejszym sygnałem nieco większych kłopotów z kontynuacją aprecjacji dolara, byłoby ponowne wyjście cen ponad 1.19. Jak na razie nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant umocnienia dolara.

USD/JPY

O ile na eurodolarze osłabienie amerykańskiej waluty jest dość dobrze widoczne, o tyle w przypadku dolarjena przecena dolara jest ponownie nieco ignorowana i tutaj skala korekty wydaje się symboliczna. Tradycyjnie już pojawiły się kolejne, nowe maksima trendu wzrostowego. W przypadku tej pary sytuacja pozostaje zatem bez żadnych zmian, czyli rynek jest bardzo silny, a trend wzrostowy kontynuowany. W takim układzie warto jedynie baczniej przyglądać się wsparciom, bowiem to przekroczenie któregoś z nich będzie już ostrzeżeniem dla posiadaczy dolara, że presja kupujących zaczyna słabnąć. Najbliższym poziomem o charakterze popytowym jest w krótkim terminie cena 120.00. Nieco niżej kupujących spodziewać można się również przy poziomie 118.00 - 118.37.

EUR/JPY

Bardzo ciekawie zrobiło się natomiast w przypadku eurojena. Początek tygodnia przyniósł tu dość dynamiczne zmiany, ale co więcej, są to zmiany mające już swoje wyraźne implikacje w średnim, a nawet długim terminie. Wielokrotnie wspominałem o roli zakresu oporu 141.15/57. Przełamanie bliższego poziomu miało kończyć miesięczny ruch powrotny po wybiciu z kilkumiesięcznego kanału spadkowego, natomiast cena 141.57 to szczyt z grudnia 2004r, stanowiący niejako filtr dla sygnału kupna. Teraz obydwa poziomy mamy już wyraźnie za sobą i kurs jak na razie doszedł do 142.20. Sytuacja posiadaczy długich pozycji na tej parze wydaje się zatem bardzo korzystna. Minimalnym zasięgiem wzrostu winien być ruch w kierunku 143.40, gdzie znajduje się 161,8% wysokości listopadowej fali korekcyjnej. Jeśli chodzi o wsparcia, to teraz ich rolę pełnią wcześniejsze opory, czyli zakres 141.15/57. Póki kurs będzie się znajdował nad tym rejonem, wybicie uznawać należy za aktualne. Dopiero ewentualny powrót pod ten zakres miałby szansę zaniepokoić posiadaczy europejskiej waluty.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na wczorajsze osłabienie dolara zareagowała również para funta względem amerykańskiej waluty. Udało się kupującym przełamać górne ograniczenie formacji rozszerzającego się trójkąta i obecnie jesteśmy już nad oporem. W zasadzie formacja od mniej więcej początku grudnia miała coraz mniejsze znaczenie, bowiem wyraźna presja sprzedających dolara powodowała, że kurs właściwie oscylował pod jej górnym ograniczeniem, poprawiając tym samym nieznacznie co chwilę kolejne maksima. Obecnie poziomu oporu doszukiwałbym się przy cenie 1.7470/80, czyli w rejonie 3-miesięcznej linii trendu spadkowego (analogiczna na eurodolarze znajduje się przy 1.19). Można zakładać, że dopiero jej wyraźne przebicie będzie sygnalizowało wyczerpywanie się presji kupujących amerykańską walutę w ostatnich tygodniach. Najbliższego wsparcia doszukiwałbym się natomiast w zakresie 1.7250 - 1.7350, czyli w rejonie niewielkiej konsolidacji z ostatnich dni. Można zakładać, że jej przełamanie ponownie spowoduje zwiększone zainteresowanie ze strony kupujących dolara. Pozostaje zatem jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek. Pocieszeniem może być jedynie to, że ze względu na coraz bardziej zawężający się zakres wahań, miejsca na dalsze oscylacje robi się tu coraz mniej, a więc rozstrzygnięcia mają szansę wkrótce się pojawić.USD/CHF

Ciekawie zachował się dolar względem franka szwajcarskiego. Nie udało się w ubiegłym tygodniu trwale sforsować poziomu około 3-tygodniowej linii trendu spadkowego, co stanowiłoby niejako przypieczętowanie porażki formacji RGR. Kurs w rejonie 1.3200/30 się zatrzymał, natomiast wczorajsze, wyraźne osłabienie dolara ponownie sprowadziło ceny w rejon dolnego ograniczenia ostatnich oscylacji. Co jednak istotne, rynek zatrzymał się dokładnie na wsparciu przy 1.3034. Z tych okolic widoczne jest już niewielkie, wzrostowe odreagowanie. Można zatem zakładać, że posiadacze amerykańskiej waluty nadal mają szansę na sukces, ale jego warunkiem będzie przełamanie okolic 1.32, czyli wspomnianej już linii trendu, która zeszłotygodniowym zatrzymaniem wzrostu jedynie zwiększyła swoją wiarygodność, ale tym samym ewentualne konsekwencje po jej przełamaniu (silniejszy ruch). Póki co, nadal tkwimy w miesięcznej już konsolidacji. Można się jednak spodziewać, że ze względu na jej długość, ruch, który się pojawi po wybiciu, ma sporą szanse okazać się znaczący. Póki ceny przebywają w zakresie 1.3034 - 1.3284, nadal faworytami są posiadacze dolara.

Ten tydzień pod względem ilości, jak i wagi publikacji makroekonomicznych jest zdecydowanie skromniejszy od ubiegłego. Na dzisiaj zaplanowano od rana dane z Wielkiej Brytanii (10.30) dotyczące październikowej produkcji przemysłowej oraz wytwórczej. W obu przypadkach prognozuje się wzrost o 0,2%. W południe zapoznamy się z wstępnymi danymi dotyczącymi zamówień przemysłowych w Niemczech (prog. +0,5%), natomiast o 14.30 podane zostaną publikacje ze Stanów Zjednoczonych odnośnie wydajności pracy (dane po weryfikacji) za III kwartał. Oczekuje się wzrostu o 4,2%. Na 16.00 przewidziano jeszcze publikację zamówień fabrycznych za październik. Prognozy mówią o 1,5% wzroście. Jak widać, dzisiejsze dane raczej nie mają większych szans istotniej wpłynąć na rynek walutowy, tym bardziej, że są to odczyty październikowe.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama