Po raz kolejny pojawiał się mały paradoks, gdzie lepsze od prognoz dane, zamiast cieszyć, wzbudzały obawy o nasilającą się presję inflacyjną, a tym samym wzrost stóp procentowych. Wracając do eurodolara, to w ostatnich dniach jest tu bardzo spokojnie. Kurs oscyluje w zakresie ok. 1.1760 - 1.1820. Można zakładać, że wybicie się z tego rejonu będzie impulsem do wyznaczenia kolejnego ruchu, czyli w przypadku wyjścia górą liczyć należałoby się z testem rejonu 1.1880 - 1.19, natomiast jeśli przeważyliby kupujący amerykańską walutę, ponownie testowany winien być poziom 1.1690 - 1.17.
USD/JPY
W dość dobrej kondycji są już tradycyjnie posiadacze dolara względem jena japońskiego. Obecnie mamy tu do czynienia z niewielką konsolidacją, która przybrała od poniedziałku kształt lekko spadkowego kanału. Obecnie jego ograniczenia zawierają się w zakresie 120.50 - 121.20. Biorąc pod uwagę fakt, że kanał ten poprzedzony jest dość dynamiczną falą wzrostową, można się tu również dopatrywać formacji flagi, która w tym układzie ma oczywiście prowzrostową wymowę. Dopiero wybicie się cen dołem, czyli pod rejon 120.50 miałoby szansę zapoczątkować jakąś niewielką korektę ostatniego wzrostu. W takim układzie wsparć doszukiwałbym się przy cenie 119.93 oraz 118.20/37. Póki co, przewaga w krótkim terminie nadal leży po stronie posiadaczy dolara.
EUR/JPY
Po dość dobrym początku tygodnia, obecnie widoczne jest już nieznaczne uspokojenie. Kurs jak na razie zdołał dotrzeć do 142.80. Przypomnę, że w poniedziałek mieliśmy tu do czynienia z dość istotnym sygnałem kupna, jakim było przełamanie szczytu z grudnia 2004r. Wyjście nad ten poziom winno w krótkim terminie doprowadzić przynajmniej do wzrostu w stronę 143.40, gdzie zlokalizowany jest najbliższy poziom docelowy, wynikający ze 161,8% wysokości listopadowej korekty. Można zatem zakładać, że dopóki rynek trzyma się nad przełamanym 141.57, którego popytowe znaczenie wzmocnione jest teraz jeszcze miesięczną linią trendu wzrostowego, dopóty posiadacze długich pozycji mają przewagę i większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji deprecjacji jena.