Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień był bardzo spokojny na rynku walutowym. Otrzymaliśmy dane o wydajności pracy w USA w III kwartale, jak również dane o zamówieniach fabrycznych w październiku. Były one lepsze od oczekiwań, ale zwykle nie mają zbyt dużego wpływu na rynek walutowy. Niezbyt udaną końcówkę zaliczyła za to Wall Street, gdzie w ostatniej godzinie zostały oddane dość przyzwoite plusy.

Publikacja: 07.12.2005 08:04

Po raz kolejny pojawiał się mały paradoks, gdzie lepsze od prognoz dane, zamiast cieszyć, wzbudzały obawy o nasilającą się presję inflacyjną, a tym samym wzrost stóp procentowych. Wracając do eurodolara, to w ostatnich dniach jest tu bardzo spokojnie. Kurs oscyluje w zakresie ok. 1.1760 - 1.1820. Można zakładać, że wybicie się z tego rejonu będzie impulsem do wyznaczenia kolejnego ruchu, czyli w przypadku wyjścia górą liczyć należałoby się z testem rejonu 1.1880 - 1.19, natomiast jeśli przeważyliby kupujący amerykańską walutę, ponownie testowany winien być poziom 1.1690 - 1.17.

USD/JPY

W dość dobrej kondycji są już tradycyjnie posiadacze dolara względem jena japońskiego. Obecnie mamy tu do czynienia z niewielką konsolidacją, która przybrała od poniedziałku kształt lekko spadkowego kanału. Obecnie jego ograniczenia zawierają się w zakresie 120.50 - 121.20. Biorąc pod uwagę fakt, że kanał ten poprzedzony jest dość dynamiczną falą wzrostową, można się tu również dopatrywać formacji flagi, która w tym układzie ma oczywiście prowzrostową wymowę. Dopiero wybicie się cen dołem, czyli pod rejon 120.50 miałoby szansę zapoczątkować jakąś niewielką korektę ostatniego wzrostu. W takim układzie wsparć doszukiwałbym się przy cenie 119.93 oraz 118.20/37. Póki co, przewaga w krótkim terminie nadal leży po stronie posiadaczy dolara.

EUR/JPY

Po dość dobrym początku tygodnia, obecnie widoczne jest już nieznaczne uspokojenie. Kurs jak na razie zdołał dotrzeć do 142.80. Przypomnę, że w poniedziałek mieliśmy tu do czynienia z dość istotnym sygnałem kupna, jakim było przełamanie szczytu z grudnia 2004r. Wyjście nad ten poziom winno w krótkim terminie doprowadzić przynajmniej do wzrostu w stronę 143.40, gdzie zlokalizowany jest najbliższy poziom docelowy, wynikający ze 161,8% wysokości listopadowej korekty. Można zatem zakładać, że dopóki rynek trzyma się nad przełamanym 141.57, którego popytowe znaczenie wzmocnione jest teraz jeszcze miesięczną linią trendu wzrostowego, dopóty posiadacze długich pozycji mają przewagę i większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji deprecjacji jena.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Nieco bardziej nerwowo, niż na eurodolarze, było wczoraj na funcie względem amerykańskiej waluty. Warto zwrócić uwagę, że o ile w zeszłym tygodni widoczna była dość wyraźna presja deprecjacyjna dolara na tej parze (przy stosunkowo dobrym zachowaniu względem innych walut), o tyle obecnie widoczny jest ponowny wzrost zainteresowania kupnem amerykańskiej waluty, pomimo w miarę stabilnych notowań np. eurodolara, czy dolarjena. Można więc przypuszczać, że na graczy zaczyna działać już obecność 3-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 1.7460. Jej przełamanie oddalałoby w miarę dobre perspektywy posiadaczy dolara w krótkim terminie, natomiast jej wybronienie, na co się obecnie zanosi, pozwoli nadal interpretować osłabienie dolara, jakie widoczne jest tu od zeszłego tygodnia, jako jedynie ruch korekcyjny. Biorąc pod uwagę również sytuację amerykańskiej waluty na pozostałych parach, bliższy realizacji wydawałby się tu drugi wariant.

USD/CHF

Nadal bez większych rozstrzygnięć przedstawia się sytuacja na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Wczoraj po raz kolejny doszło do przetestowania dołka z poniedziałku, czyli poziomu wsparcia przy cenie 1.3034. Podaży nie udało się zepchnąć kursu niżej, zatem zakres ostatniej, miesięcznej już konsolidacji jest nadal utrzymywany, a póki ceny w jej zakresie oscylują, nadal posiadacze dolara mają w średnim terminie większe szanse na zarobek. Warto zauważyć, że wczorajsze, nieudane zejście pod najbliższe wsparcie pozwoliło na utworzenie niewielkiej, 2-dniowej formacji podwójnego dna. Linia szyi znajduje się przy 1.3108 i wybicie nad jej poziom winno się przełożyć na kolejne punkty dla posiadaczy amerykańskiej waluty. Byłby to sygnał, jeśli nie od razu powrotu do wzrostu, to przynajmniej dalszego utrzymania zakresu ostatniej konsolidacji. Oporów doszukiwałbym się obecnie przy cenie 1.3140 oraz wyżej przy 1.3190, gdzie zlokalizowana jest 3-tygodniowa linia trendu spadkowego, która już kilkukrotnie zdołała zatrzymać presję kupujących. Można zakładać, że dopiero jej przełamanie otwierałoby drogę do testu górnego ograniczenia aktualnego horyzontu, czyli listopadowych maksimów, wyznaczonych przy 1.3284. Na dzisiaj, podobnie jak miało to miejsce w dniu wczorajszym, nie zaplanowano jakiś szczególnie istotnych danych makro, które miałyby szansę nieco wyraźniej poruszyć rynkiem. Z danych z USA dostaniemy o 16.00 Raport Challengera o planowanych zwolnieniach za listopad. Pół godziny później zapoznamy się już tradycyjnie z tygodniową zmianą zapasów paliw, natomiast pod wieczór opublikowane zostaną o 21.00 informacje odnośnie wartości kredytu konsumenckiego w październiku. Prognozy mówią o poziomie 5,7 mld USD. Odnośnie wydarzeń z rynku krajowego, to na dziś przewidziano aukcję 7-letnich obligacji za 3mld zł, natomiast w Sejmie odbędzie się również pierwsze czytanie przyszłorocznego budżetu.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama