Obecnie kurs dotarł do poziomu 3.28. Przypomnę, że cena 3.2850 jest tu uważana za najbliższy poziom oporu, którego przekroczenie miałoby szansę być już zwiastunem pogłębienia odreagowania po ostatnim spadku. Jeśli okaże się, że kurs nie zdoła trwale wyjść nad 3.2850, a co więcej z tego poziomu zawróci, to jedynie kwestią czasu byłoby ponowne podejście w rejon wczorajszych minimów na 3.2450, z ich przekroczenie włącznie. Jest to mniej więcej analogiczna sytuacja, jak ta sprzed tygodnia, gdy również korekta poprzedniego spadku była bardzo płytka i na tej podstawie można było wnioskować o nadal utrzymującej się, sporej presji aprecjacyjnej krajowej waluty. Przełamanie poziomu wczorajszego dołka winno sprowadzić kurs w stronę kolejnego wsparcia, czyli 3.20.
EUR/PLN
O ile dolar do złotego nieco wyraźniej odreagowuje, o tyle w przypadku eurozłotego można w zadzie bardziej mówić o zatrzymaniu spadku, aniżeli o mocniejszej korekcie. Kurs jak na razie nie przekroczył najbliższego oporu, czyli 3.85. Jeśli zamiast odbicia i trwałego powrotu nad przełamane wczoraj wsparcie, będziemy jedynie obserwowali oscylacje między wczorajszym dołkiem, a ceną 3.85, to nadal będzie to jedynie argument za kontynuacją spadku kursu, czyli umacniania krajowej waluty. Przypomnę, że trwałe przełamanie ceny 3.85 winno się przełożyć na umocnienie złotego w stronę 3.73, czyli 161,8% wysokości ostatniej, 2-miesięcznej korekty. W przypadku udanego powrotu nad 3.85, kolejnych oporów doszukiwałbym się na poziomie 3.88 oraz 3.93 - 3.95. Póki co, posiadacze złotego nadal mają się dobrze.
PLN BASKET
Dzisiejszy przystanek, a w przypadku dolara nieco bardziej wyraźna korekta, przełożyły się również na wzrostowe odbicie kursu koszyka względem krajowej waluty. Warto jednak zauważyć, że aktualnie jest to na razie nic innego, jak jedynie ruch powrotny po wczorajszym przełamaniu kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Obecnie jej poziom znajduje się przy cenie 3.57, a zatem można zakładać, że dopiero wyraźny powrót kursu ponad jej poziom miałby szansę stać się sygnałem krótkoterminowego wyczerpywania potencjału podaży. Byłoby to również jednoznaczne z wyznaczeniem pułapki wybicia, a zatem winno zachęcić kolejnych graczy do sprzedaży złotego w krótkim terminie. Póki jednak kurs trzyma się pod przełamaną linią trendu, można mówić jedynie o korekcie, a co za tym idzie oczekiwać za chwilę pojawienia się ponownej fali wzrostu wartości krajowej waluty i skierowania cen w stronę wczorajszych minimów w rejonie 3.5350. Przekroczenie tego poziomu kazałoby oczekiwać dalszej aprecjacji złotego w stronę poziomu 3.5035/50, gdzie znajdują się już minima z września.