Dolar zszedł dziś pod poziom zeszłotygodniowego minimum, które znajdowało się przy cenie 3.2450 i tym samym zakończona została ostatnia korekta. Obecnie najbliższym, docelowym poziomem wydaje się cena 3.22, czyli 161,8% wysokości zeszłotygodniowej korekty. Nieco niżej zlokalizowane są kolejne, docelowe poziomy, wynikające z zasięgów z ruchów korekcyjnych w poprzednich tygodniach. Wsparć spodziewać należy się zatem przy 3.20 oraz 3.17. Trend aprecjacji krajowej waluty jest obecnie kontynuowany i jak na razie nie pojawiły się żadne, poważniejsze sygnały jego wyczerpywania. Przypomnę, że wskazówką odnośnie jego kontynuacji było już zeszłotygodniowe zatrzymanie korekty na najbliższym oporze, czyli w rejonie 3.2850 (dołek sprzed dwóch tygodni), którego podażowe znaczenie wzmocnione było również poziomem miesięcznej linii trendu spadkowego. Można zatem zakładać, że jej poziom stanowić teraz będzie najbliższy opór (aktualnie przy 3.2730), natomiast wyprowadzenie cen przez kupujących ponad jej poziom sugerowałoby możliwość wyczerpywania się aktualnej presji podażowej na tej parze. Póki zatem opór się trzyma, posiadacze złotego nadal mogą mieć nadzieje na kontynuację trendu aprecjacji krajowej waluty.
EUR/PLN
Umocnienie złotego widoczne jest również na parze eurozłotego. Udało się kupującym ponownie znaleźć pod poziomem 3.85 i obecnie można założyć, że rynek próbuje się kierować w stronę zeszłotygodniowych minimów, czyli 3.8240. Sytuacja, pod względem głębokości zeszłotygodniowej korekty, była tu analogiczna, jak w przypadku poprzedniej pary, czyli odbicie również zatrzymało się na poziomie poprzedniego przebitego dołka (3.88). Odwrót z najbliżej położonego oporu zwykle świadczy o sile trendu spadkowego i tak było również i tym razem. Jedyną różnicą jest to, że w przypadku eurozłotego nie zostały jeszcze poprawione ostatnie minima. Można zakładać, że zejście cen pod poziom 3.8240 przełoży się na spadek w stronę 3.79, czyli kolejnego wsparcia, wynikającego z poziomu 161,8% wysokości zeszłotygodniowej korekty. Warto jednak zauważyć, że 261,8% jej wysokości pokrywa się mniej więcej ze 161,8% wysokości ponad miesięcznej korekty z przełomu października i listopada, czyli w rejonie 3.7350. Sprowadzenie cen w tę stronę sugerowałoby trwałe przełamania poziomu 3.85, czyli właśnie październikowego dołka. Jeśli chodzi o opory, to podaży w obecnej sytuacji doszukiwałbym się przy cenie 3.8750 - 3.88, czyli w rejonie zeszłotygodniowych maksimów, których znaczenie wzmocnione jest obecnie znajdującą się tam, miesięczną linią trendu spadkowego. Wyjście ponad ten zakres byłoby już sygnałem wyczerpywania się przewagi podaży w krótkim terminie.
PLN BASKET
Skoro złoty zaczął pomyślnie tydzień względem dolara oraz euro, to oczywiście musiał się również umocnić do koszyka tych walut. Jak na razie udało się tu przetestować poziom zeszłotygodniowego minimum, czyli 3.5350. Można zakładać, że zejście pod ten poziom wywoła kolejny impuls popytowy dla krajowej waluty. Minimalnym zasięgiem spadku byłby rejon 3.5050, czyli październikowe minima. W tych okolicach znajduje się również poziom wynikający z wysokości 161,8% zeszłotygodniowej korekty. Jak na razie aktualny trend umocnienia krajowej waluty jest tu zatem kontynuowany, natomiast pierwszym sygnałem możliwości jego osłabienia byłoby przełamanie miesięcznej linii trendu, która obecnie znajduje się przy 3.5750. Jako filtr sugerowałbym wziąć zeszłotygodniowy wierzchołek, czyli 3.5850. Do tego miejsca posiadacze krajowej waluty utrzymywać będą krótkoterminową przewagę.GBP/PLN