We wtorek wieczorem Federalny Komitet Otwartego Rynku tak jak oczekiwano zdecydował się na 13-tą z rzędu, 25 pkt podwyżkę stóp procentowych w USA do poziomu 4,25 proc. Niestety dla dolara potwierdziły się prognozy mówiące o tym, że bank centralny Stanów Zjednoczonych może zdecydować się na zmianę języka komunikatu. Usunięcie stwierdzenia o prowadzeniu "akomodacyjnej" polityki pieniężnej utwierdziło inwestorów w przekonaniu, że koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA jest już bliski. Drugie bardzo ważne stwierdzenie mówiące o podwyżkach stóp w "zrównoważonym tempie" zostało jednak utrzymane. Pozwala to domniemywać, że pewne podwyżki (choć niewielkie) mające na celu zapobieżenie presji inflacyjnej są jeszcze planowane. Z ankiety agencji Reuters przeprowadzonej wśród ekonomistów z Wall Street zaraz po decyzji FED wynika, że spodziewają się oni podwyżki o 25 pkt bazowych w styczniu. Dodatkowo 70 proc. z nich zakłada, że stopa funduszy federalnych do końca przyszłego roku wzrośnie powyżej 4,5 proc.
Dziś w nocy Bank of Japan opublikował wyniki kwartalnego badania zaufania w japońskim biznesie, czyli tzw. raport Tankan. W grudniu indeks opisujący nastroje wśród największych wytwórców wzrósł do poziomu 21 z 19 we wrześniu. Był on najwyższy w tym roku, ale nieco niższy od prognoz (23).
Na środę zaplanowano publikację kolejnych ważnych informacji z USA. O godz. 14:30 przedstawione zostaną te o deficycie handlowym za październik (prognoza mówi, że wyniesie on ok. 63 mld USD wobec 66,1 mld USD we wrześniu) oraz te o cenach importu za listopad (prognoza mówi o ich spadku m/m o 0,5 proc. po 0,3 proc. zniżce w październiku).