Wcześniej wsparcia spodziewać można się także przy cenie 1.1850. Wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty można tu więc uznać jedynie za korekcyjne. O zakończeniu tej chwilowej tendencji można będzie mówić po ustanowieniu nowych wierzchołków ostatniego trendu wzrostowego, czyli wyjściu ponad poziom 1.2060. Warto mieć jednak na uwadze, że niewiele wyżej pojawi się opór w postaci średnioterminowej, ponad 3-miesięcznej linii bessy, która zlokalizowana jest aktualnie na poziomie 1.2085.
USD/JPY
Niemalże dramatyczna wyprzedaż dolara jest nadal utrzymywana względem jena. Na takim rynku doszukiwanie się wsparć nie ma za bardzo sensu, bowiem jak pokazały ostatnie dni, są one łamane jak zapałki. Ważniejszą informacją, sugerującą wyczerpanie aktualnego potencjału podaży, będzie przełamanie któregoś z oporów. Obecnie najbliższego spodziewałbym się przy cenie 116.70, czyli w rejonie środowego lokalnego dołka, który okazał się również oporem przy wczorajszej próbie wyznaczenia korekty. Można więc zakładać, że dopiero udany powrót ponad ten poziom mógłby stanowić sygnał powrotu do długich pozycji. Trzeba sobie bowiem zdawać sprawę, że przy obecnej skali wyprzedania na tym rynku, również korekta ma prawo być stosunkowo dynamiczna.
EUR/JPY
Mniej więcej analogicznie przedstawia się sytuacja na parze eurojena. Tutaj również japońska waluta zyskuje od paru dni bardzo wyraźnie. Wspomniałem wczoraj, że można się liczyć z chwilowym wyhamowaniem spadku w rejonie poziomu średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 139.25. Odbicie się pojawiło, jednakże jego skalę można by określić mianem symbolicznej, po czym do działania ponownie przystąpiła podaż. Linia trendu jest tym samym za nami, a więc należy się obecnie liczyć ze spadkiem cen w stronę listopadowego dołka, który został zlokalizowany przy cenie 137.50. Skierowanie się cen w tę stronę sugerowało również przełamanie rejonu 139.80, czyli ostatniego, 61,8% zniesienia niedawnej, miesięcznej fali wzrostowej. Jeśli doszukiwać się sygnałów możliwości krótkoterminowego wyczerpania aktualnego potencjału sprzedających, to za taki sygnał można uznać powrót ponad wczorajszy, lokalny dołek w rejonie 139.00. Nieco wyżej za filtr uznać można również okolice 139.60. Jak na razie do tych poziomów jest jeszcze jednak długa droga.