Później doszło do ponad godzinnej konsolidacji, z której rynek wybił się górą. Nie była to jednak regularna zwyżka a raczej skokowa poprawa notowań. Tuż przed południem rynek znalazł się w kolejnej konsolidacji, tym razem jednak blisko maksimów z dwu poprzednich dni. W ostatnich kilkudziesięciu minutach handlu popyt stał się nieco aktywniejszy, w konsekwencji czego doszło do jeszcze jednej niewielkiej fali wzrostowej. Do końca sesji już niewiele się działo a indeksy zakończyły na nowych historycznych szczytach. Z dużych spółek najlepiej zachowywały się Millennium, KGHM, TVN i PKN. Wzrosty notowały też BZ WBK, BRE i BPH. W drugiej części sesji odbijały Pekao i PKO BP. Przez większą część sesji relatywnie słabe były TPSA i Agora. Obroty były niskie, a byłyby jeszcze mniejsze, gdyby nie kilka umówionych transakcji zawartych akcjami największych spółek.

Po takiej sesji w sytuacji technicznej nie mogło dojść do wyraźnych zmian. Popyt w dalszym ciągu ma lekką przewagę, która co kilka sesji skutkuje wyznaczaniem nowych maksimów przez WIG20. Indeks w dalszym ciągu pozostaje wewnątrz już blisko dwumiesięcznego kanału wzrostowego, na ostatnich sesjach znajduje się jednak bardzo blisko górnej linii. Układ wskaźników technicznych minimalnie się poprawił - MACD utrzymał się w tendencji wzrostowej, a RSI, po czwartkowym spadku, powrócił do wzrostu. Z najszybszych wskaźników - oscylator stochastyczny i MACD (Tema) utrzymują się powyżej linii sygnalnych, nie generując w dalszym ciągu sygnałów sprzedaży. Na wykresie tygodniowym indeksu utworzyła się, pozytywna w wymowie, biała świeca. Obraz rynku jest więc lekko optymistyczny. Wydaje się jednak, że na najbliższych sesjach do wyraźnych wzrostów nie dojdzie - rynek jest już wykupiony, a WIG20 znajduje się blisko ważnego oporu, jakim jest górna linia kanału wzrostowego - dziś przebiega na wysokości ok. 2680 pkt.