Technicznie doszło tu do opuszczenia około 2-tygodniowej formacji kanału wzrostowego dołem, co tym samym mogłoby teraz sugerować spadek cen w stronę podstawy kanału, czyli grudniowego dołka wyznaczonego w rejonie 3.1750. Należy jednak zauważyć, że po pierwsze; dolne ograniczenie kanału nie było zbyt wiarygodne, bowiem oparte jedynie na dwóch punktach stycznych. Po drugie; kurs nie wybił się jednoznacznie z formacji, tylko towarzyszyło temu kilka naruszeń. I wreszcie po trzecie; wahania w rejonie tego ograniczenia były w sporej mierze przypadkowe, bowiem towarzyszyła temu zdecydowanie niższa, świąteczna płynność, a co za tym idzie szerszy spread kwotowań. Obecnie zamiast skupiać się na wybiciu ze wspomnianego kanału, które jak widać nie doczekało się jeszcze swojej kontynuacji, skupiłbym się na najbliższych wsparciach w postaci dołków z poprzednich dni. Są one zlokalizowane przy cenach 3.2150, 3.20 oraz 3.1750. Jeśli chodzi o poziom oporu, to niezmiennie pozostaje nim cena 3.2516, czyli zeszłotygodniowy wierzchołek. Jego przełamanie winno pogłębić korektę trendu spadkowego, z którym mamy do czynienia od przeszło miesiąca.
EUR/PLN
Krajowa waluta osłabiła się dziś względem euro. Nie udało się na początku tygodnia przełamać podaży dotychczasowych minimów, wyznaczonych w grudniu na poziomie 3.8062. Z tych okolic obserwujemy od początku tygodnia osłabianie się krajowej waluty. Dziś ceny dotarły do okolic 3.84, gdzie zlokalizowana jest już miesięczna linia trendu spadkowego. Rejon ten winien już teoretycznie sprowokować podaż do działania. Nieco wyżej sprzedających można się również spodziewać na poziomach poprzednich, lokalnych szczytów, czyli w rejonie 3.8525 oraz 3.8757 - 3.8827. Jak na razie posiadacze krajowej waluty mają w krótkim terminie nadal przewagę i do momentu, gdy wspomniane opory się trzymają, w dalszym ciągu większym prawdopodobieństwem cechuje się kontynuacja ponad miesięcznej fali spadkowej.
PLN BASKET
Spokojnie przebiegają dziś notowania na koszyku względem krajowej waluty. Pozostaje on bardzo stabilny w rejonie 3.53. Jest to zasługą słabnącego dolara, a zarazem zyskującego euro do złotego. Obecnie sytuacja jest tu jednak bez zmian, czyli przełamanie ponad tygodniowej linii trendu wzrostowego, jakie miało w poniedziałek miejsce, nadal uznawać należy za aktualne, a to z kolei sugeruje możliwość zakończenia ostatniej, krótkoterminowej korekty i kolejnego przetestowania dotychczasowych, grudniowych minimów przy cenie 3.4934. Ich przełamanie winno z kolei zachęcić do wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali spadkowej. Oporem pozostają poziomy 3.5550 oraz 3.5850 i do tego rejonu wariant spadkowy (wzrostu wartości złotego) ma większą szansę zaistnienia.