Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł wreszcie długo oczekiwane rozstrzygnięcia na rynku walutowym. Na eurodolarze przez około 2 tygodnie mieliśmy do czynienia z męczącą konsolidacją w zakresie około 1.18 - 1.19. Wspomniałem jednak wczoraj, że często jest tak, że im dłuższa konsolidacja, tym mocniejsze z niej wybicie. Wczorajszy dzień zdaje się być tego najlepszym dowodem.

Publikacja: 04.01.2006 07:58

Dolar bardzo wyraźnie stracił na wartości i w godzinach nocnych testowaliśmy już okolice 1.2080. Z przyczyn fundamentalnych w zasadzie nie ma nic, co uzasadniałoby tak duże straty amerykańskiej waluty. Nie pojawiło się nic specjalnego w protokole z ostatniego posiedzenia FOMC. Nieco gorsze od prognoz okazały się dane odnośnie wydatków na konstrukcje budowlane (0,2% vs. 0,5%) oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego (54,2pkt vs. 57pkt). Wczorajsza fala deprecjacji amerykańskiej waluty dość sporo zmieniła w sytuacji technicznej na tej parze. Została tu bowiem przełamana kilkumiesięczna linia trendu spadkowego. Przypomnę, że zdołała ona zatrzymać kurs po wyjściu nad 1.19, czyli nad linię szyi 2-letniej RGR. Można więc było jej poziom traktować jako ostatni poziom bezpieczeństwa. Teraz, gdy została ona tak wyraźnie przełamana, można mieć obawy o losy całej formacji, zapowiadającej spore umocnienie dolara w długim terminie w stronę 1.00. Za sprawą sporego ruchu, kurs zdołała się oddalić od wsparć, zatem najbliższego spodziewałbym się w rejonie 1.1955, natomiast nieco niżej kupujący winni być widoczni w rejonie zeszłotygodniowego, lokalnego szczytu, wyznaczonego przy 1.1930. Do tego miejsca krótkoterminowi posiadacze europejskiej waluty względem dolara mają przewagę.

USD/JPY

Spadek wartości amerykańskiej waluty udzielił się również relacji tej waluty względem jena japońskiego. Tutaj jednak było to nieco bardziej oczekiwane. Przypomnę, że na przestrzeni ostatnich około 2,5 tygodnia mieliśmy do czynienia z w miarę spokojną korektą po dość wyraźnym spadku w połowie grudnia. Korekta ta przybrała kształt wzrostowego kanału, a taki układ sugeruje z kolei tworzenie formacji prospadkowej flagi. Wyraźne, wczorajsze osłabienie dolara dość dobrze wpisało się zatem w scenariusz dalszej deprecjacji tej waluty. Dolne ograniczenie wspomnianego kanału zostało już oczywiście wyraźnie przełamane (116.70) i teraz kurs skierował się do jego podstawy, czyli w stronę grudniowych minimów przy 115.50. Jest to poziom o dość dużym znaczeniu, bowiem jego przebicie w zasadzie przypieczętowywałoby zakończenie 2,5-tygodniowej korekty i tym samym liczyć należałoby się z dalszym spadkiem wartości dolara. Jeśli jednak okolice 115.50 uda się bykom wybronić, to będzie tu jeszcze niewielka szansa na jakąś próbę powrotu do ostatnich maksimów. Aktualnie najbliższym oporem jest poziom ok. 116.00, a nieco wyżej wspomniane już, dolne ograniczenie formacji kanału, czyli 116.70.

EUR/JPY

Wczorajsze, dynamiczne zmiany nie odbiły się echem na parze eurojena. Ta pozostaje bardzo stabilna i w zasadzie nadal kontynuujemy oscylacje w zakresie horyzontu, jaki widoczny jest tu w ostatnich dniach, czyli ok. 139.00 - 140.00. Przypomnę, że przy poziomie 139.90 znajduje się także 38,2% zniesienie całej, dynamicznej fali spadkowej z połowy grudnia, a zatem zatrzymanie korekty przy tym poziomie świadczy o nadal utrzymującym się potencjale podażowym. Obecnie, aby prawdopodobieństwo dalszego wzrostu wartości jena w krótkim terminie zdecydowanie zmniejszyć, potrzebne byłoby przełamanie przez kupujących okolic 140.00, które również uznać można za rejon linii szyi około 3-tygodniowej formacji odwróconej RGR. Zasięg wzrostu z niej wynikający to około 142.50. Sygnałem, że przeważy jednak strona podażowa byłby spadek pod poziom piątkowego dołka w rejonie 138.65. Byłoby to również tożsame z załamaniem całej RGR, a w takich przypadkach zwykle pojawia się ruch przynajmniej do poziomu głowy tej formacji, czyli w tym przypadku w stronę 137.50. Pozostaje zatem czekać na wybicie poza zakres 138.65 - 140.00.GBP/USD

Reklama
Reklama

Skokowy spadek wartości dolara widoczny był także na parze funta względem amerykańskiej waluty. Wczoraj od rana można było jeszcze mieć nadzieje, że rejon 1.7330 okaże się dobrym oporem i zdoła zatrzymać kupujących, a dzięki temu zostanie utworzone górne ograniczenie kilkudniowego kanału, co z kolei sprzyjałoby dolarowi, bowiem pojawiłaby się prospadkowa flaga. Taka rzecz jak wiadomo nie miała miejsca i amerykańska waluta przełamała rejon 1.7330. W efekcie korekta grudniowej fali umocnienia amerykańskiej waluty uległa pogłębieniu i w godzinach nocnych testowaliśmy już poziom ok. 1.7530. Przypomnę, że przy 1.7552 znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie niedawnego spadku (eurodolar już go w całości skorygował wychodząc nad grudniowe maksima), a zatem przełamanie tego zniesienia sugerowałoby z kolei test poziomu, skąd korygowany właśnie spadek został zapoczątkowany, czyli 1.7808 (grudniowy wierzchołek). Najbliższego wsparcia doszukiwałbym się przy cenie ok. 1.7450 oraz nieco niżej także przy 1.74.

USD/CHF

Sytuacja rozstrzygnęła się również w krótkim terminie na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Wspomniałem wczoraj, że pojawiły się tu już symptomy wyczerpywania przewagi posiadaczy dolara, bowiem kurs zaczął od rana wychodzić dołem z formacji około 2-tygodniowego kanału wzrostowego. Nieco niżej jako filtr sygnału sprzedaży można było jeszcze potraktować poziom zeszłotygodniowego dołka w rejonie 1.3050. W pierwszym podejściu zdołał ona nawet zatrzymać sprzedających, ale gdy podaż mocniej przycisnęła, wsparcie zostało przełamane i posypała się lawina zleceń obronnych dla długich pozycji w dolarze. Obecnie wsparcia doszukiwałbym się w rejonie 1.2790, gdzie zlokalizowana jest kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego. Jeśli zdoła się ona wybronić, to będą jeszcze szanse na podjęcie próby powrotu w rejon ostatnich maksimów. Obecnie najbliższego oporu doszukiwałbym się przy cenie 1.2910, natomiast wyżej również w rejonie 1.2950/70.

Dzisiejszy dzień pod względem informacji makroekonomicznych nie będzie zbyt ciekawy, bowiem w kalendarzu danych makro mamy jedynie od rana publikację inflacji HICP w strefie Euro za grudzień. Spodziewana jest na poziomie 2,2% r/r. W południe odbędzie się w Polsce aukcja 2-letnich obligacji skarbowych, natomiast o godzinie 16.00 zapoznamy się z zamówieniami fabrycznymi w listopadzie w USA. Prognozuje się ich wzrost o 1,8%. Jak więc widać, na dzisiaj raczej większą rolę będzie odgrywała sytuacja techniczna, gdzie można się spodziewać próby stabilizowania rynku po wczorajszych, silnych zmianach. Ze strony informacji makro nie spodziewałbym się dziś impulsów mogących mieć wpływ na poziom cen.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama