Wyznaczone są one przy 1.2059, natomiast wczorajsze minimum wypadło na poziomie 1.2067. Grudniowy wierzchołek był właściwie najbliższym z możliwych wsparć, a zatem zatrzymanie korekty tuż nad nim dobrze świadczy o rynku i aktualnej sile popytu, a to z kolei ma szansę przełożyć się na kontynuację fali deprecjacji dolara. Wyjście nad dotychczasowy wierzchołek (1.2144) winno doprowadzić do dalszego wzrostu kursu eurodolara w stronę najbliższego, docelowego poziomu przy ok. 1.2192 (161,8% wysokości wczorajszej korekty). Sytuacja ulegnie jednak zmianie, jeśli ostatecznie wsparcie w strefie 1.2059/67 zostałoby przełamane. Wówczas spodziewać można się pogłębienia korekty ostatniej fali wzrostowej nawet o ponad jedną figurę niżej, czyli w rejon 1.1950 (ruch powrotny do przełamanej, rocznej linii bessy).
USD/JPY
Niezbyt dobrze radzi sobie również dolar względem jena japońskiego. Od środy widoczna jest tu niewielka konsolidacja. Warto jednak spojrzeć na nieco szerszy kontekst na tej parze. Otóż wtorkowe osłabienie dolara doprowadziło do wybicia się cen pod poziom dolnego ograniczenia około 2-tygodniowej formacji kanału wzrostowego. Biorąc pod uwagę fakt, że był on poprzedzony dość silną falą spadkową z połowy grudnia, można go było traktować jako korekcyjny kanał prospadkowej flagi. Ceny rzeczywiście wybiły się dołem, ale podaż nie zdołała jeszcze przełamać dotychczasowego, grudniowego dołka przy 115.50. Spadek zatrzymał się przy 115.59. Wspomniana, niewielka konsolidacja, jaką od środy obserwujemy, ma raczej charakter zapowiadający dalszy spadek, a więc przełamanie strefy 115.50/59. Docelowo liczyć należałoby się w tym układzie ze spadkiem wartości dolara w stronę ok. 113.83, czyli 161,8% wysokości całej, grudniowej korekty. Nieco wcześniej popytu spodziewałbym się w rejonie 115.10 oraz 114.20, gdzie znajdują się krótkoterminowe poziomy docelowe, wynikające z wysokości aktualnej, 3-dniowej konsolidacji. Najbliższym poziomem oporu jest teraz 116.50 i jego przekroczenie winno stanowić zapowiedź wzrostu w stronę 117.07/40.
EUR/JPY
Z ciekawą technicznie sytuacją mamy obecnie do czynienia na eurojenie. Kurs przebił się przez poziom ok. 140.00, który stanowił linię szyi formacji odwróconej RGR. Jej przełamanie otwiera w tym układzie drogę do nieco głębszej korekty grudniowej fali spadkowej. Zasięg wynikający z formacji to ok. 142.50. Obecnie poziom 140.00 jest najbliższym poziomem wsparcia, który w czwartek był jeszcze testowany. Można to zatem potraktować jako jedynie ruch powrotny do linii szyi (w przypadku formacji RGR bardzo często się one pojawiają). Istotnym jest jednak dalsze wybicie się cen, czyli albo powrót pod 140.00, co byłoby tożsame z problemami posiadaczy długich pozycji w europejskiej walucie. Alternatywą, której realizację należałoby uznać za bardziej prawdopodobną, jest kontynuacja fali wzrostu wartości euro, czyli przełamanie wczorajszego wierzchołka przy 140.84, co tym samym winno wywołać kolejny impuls popytowy. Stanowiłoby to również zakończenie aktualnego ruchu powrotnego. Podsumowując, o dalszym kierunku zmian cen na tej parze zadecyduje wybicie poza zakres 140.00 - 140.86.