Przyczyną jest chęć wzięcia zysku przez inwestorów po znacznych wzrostach z ubiegłego tygodnia. Umocnienie japońskiej waluty według ministra finansów Japonii (Sadakazu Tanigaki) jest zgodne z fundamentami, co można odbierać jako pozwolenie na dalszą aprecjację jena. Pomagają także wzrosty pozostałych azjatyckich walut (południowo-koreański won jest na najwyższym poziomie od 8 lat).

Poprzedni tydzień zakończył się bardzo mocnym osłabieniem dolara wobec większości walut na świecie. Głównych przyczyn tak wielkiego ruchu należy upatrywać w oczekiwaniach inwestorów na bliskie zakończenie cyklu podwyżek w Stanach, zaniepokojeniu rosnącymi cenami ropy i możliwością dywersyfikacji rezerw chińskich. Dzisiaj Szef departamentu analiz chińskiego banku centralnego poinformował, iż bank nie jest skłonny do pozbywania się aktywów denominowanych w dolarach na rzecz innych walut, co mogło uspokoić inwestorów długoterminowych.

Dzisiaj o 11:00 ukaże się indeks ZEW obrazujący nastroje wśród niemieckich przedsiębiorców i inwestorów (prognozowana wartość 64-65 wobec 61,6 poprzednio), a także mało istotne dla rynku walutowego informacje o zapasach hurtowych w gospodarce amerykańskiej. Pierwsze ważne dane gospodarcze przyniesie ze sobą dopiero druga połowa tego tygodnia. W czwartek czeka nas posiedzenie ECB, także informacje o deficycie handlowym w USA, który według oczekiwań analityków powinny lepsze niż przed miesiącem (prognoza -66 mld dolarów). Ukażą się także ważne dane o inflacji i sprzedaży detalicznej i to właśnie od nich (według wczorajszej wypowiedzi prezydenta oddziału Fed w Atlancie Jack?a Guynn?a) będą zależeć losy dalszych podwyżek stóp procentowych w USA.

Kurs eurodolara po przełamaniu szybkiej lini trendu ubiegłotygodniowych zwyżek zaczyna coraz szybciej kierować się na południe. Na wykresie dziennym oscylatory wychodzą ze strefy wykupienia, a na wiele wskaźnikach intraday zostały wygenerowane sygnały sprzedaży.