Atmosfera na rynkach Eurolandu nie sprzyjała jednak wzrostom, szybko więc zaczęło się u nas osuwanie. Kiedy jednak WIG20 dotarł do czwartkowo-piątkowego minimum doszło do lekkiego odbicia, a następnie rynek wszedł w konsolidację. Ostatnia godzina handlu znowu przyniosła osłabienie, w rezultacie którego w samej końcówce sesji WIG20 spadł poniżej psychologicznej bariery 2800 pkt. Zamknięcie notowań wypadło na dziennych minimach. Przewaga podaży była wczoraj dosyć wyraźna, bardziej przypominało to jednak realizację zysków z ostatnich tygodni niż radykalną zmianę nastrojów. Słabo zachowywały się PKN i Lotos (efekt wyraźniejszego spadku ceny ropy), pod presją podaży pozostawały też Pekao i TPSA. Zniżkował też KGHM, mimo, ze cena miedzi rosła. Wyraźnie pozytywnie na tle rynku, po raz drugi z rzędu, wyróżniały się Prokom i Softbank. Mocne było też Millennium, Polimex MS i, co ciekawe, MOL. Obroty były wysokie, ale o blisko 1/3 niższe od poniedziałkowych. Największe obroty zostały wygenerowane jednak na spółkach, które notowały wyraźne spadki - PKN, Pekao, TPSA, KGHM.

Na wykresie WIG20 utworzyła się druga z rzędu czarna świeca. Mimo wszystko ostatnie dwa spadki można obecnie uznać jedynie za korektę w trendzie wzrostowym. Dynamika wczorajszego spadku była jednak stosukowo duża i jeżeli faktycznie ma być to tylko korekta, to spadek w trakcie dzisiejszej sesji powinien zostać już wyhamowany. Obecnie pierwszym wsparciem dla WIG20 jest wczorajsze zamknięcie - 2797 pkt. Kolejne to luka hossy z poprzedniej środy: 2765 - 2773 pkt. Pierwszym ważnym oporem jest poniedziałkowe zamknięcie - 2835 pkt. Wciąż dosyć duże wykupienie rynku jest przeszkodą we wzroście rynku na najbliższych sesjach. Dlatego wydaje się, że jako skuteczny opór może oddziaływać już poziom 2835 pkt. Przeciwko wzrostom w najbliższym czasie przemawia też gorszy układ wskaźników technicznych - po wczorajszej sesji krótkoterminowe sygnały kupna wygenerowały oscylator stochastyczny, MACD (Tema) i RSI.