Od momentu wyjścia nad prawe ramię formacji, czyli okolice 1.21, stracili oni już niestety ten argument. Sytuacja w tej chwili jest nadal korzystna dla posiadaczy długich pozycji na tej parze, bowiem po wyznaczeniu bardzo silnej fali wzrostowej kilka dni temu, rynek nadal mocno się trzyma i korekta nie zdołała zajść tu za daleko. Nie udało się niedźwiedziom nawet przetestować poziomu 38,2%. Ten fakt, w połączeniu z nieudaną próbą ukształtowania RGR, sugeruje nadal utrzymującą się presję popytową na tej parze, a zatem należałoby zakładać, że ruch wzrostowy (osłabiający dolara) będzie tu kontynuowany. Warunkiem do tego byłoby w tym układzie wyjście ponad zeszłotygodniowe maksima, czyli 1.2174. Najbliższym celem kupujących byłby w tym układzie poziom 1.2260 oraz wyżej także 1.24. Są to odpowiednio ruchy mierzone wysokościami 161,8% oraz 261,8% korekty z ostatnich dni. Ponieważ była ona bardzo płytka, realnym w takim układzie jest często ruch w kierunku 1.24. Warunkiem jest teraz jednak wybicie się na nowe maksima, czyli ponad 1.2174. Jeśli chodzi o wsparcia, to tych doszukiwałbym się w rejonie wtorkowych minimów, czyli 1.2036.
USD/JPY
Korzystny dla posiadaczy krótkich pozycji w dolarze układ ma również miejsce na parze dolarjena. Tutaj kurs na przestrzeni ostatnich dni ukształtował formację klina / kanału wzrostowego, a biorąc pod uwagę poprzedzającą go, silna falę spadkową, można było sądzić, że przewaga leży nadal po stronie podaży. Ceny wybiły się wczoraj pod dolne ograniczenie wspomnianej formacji i w ostatnich godzinach mieliśmy nawet potwierdzenie tego wyznaczeniem ruchu powrotnego. Obecnie za istotne należałoby zatem uznać poziom wsparcia przy cenie 113.75, gdzie wyznaczony jest poniedziałkowy dołek. Jego przełamanie kończyłoby już w zasadzie obecną korektę i kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali deprecjacji amerykańskiej waluty. Warto również zauważyć, że przewaga podaży jest tu widoczna po wczorajszym odbiciu się od około tygodniowej linii trendu spadkowego. Można zakładać, że pierwszym symptomem wyczerpywania się potencjału spadkowego w krótkim terminie będzie teraz właśnie przełamanie tejże linii, a znajduje się ona aktualnie przy cenie ok. 114.50. Nieco wyżej oporem będą także wczorajsze maksima, czyli 114.90.
EUR/JPY
Osłabienie japońskiej waluty udzieliło się również na parze eurojena. Kurs zdawał się kształtować niemal klasyczną chorągiewkę, z której ceny miały docelowo wybić się dołem. Jak jednak widać, sztuka ta się nie udała i to górne ograniczenie zakresu 2/3 - dniowej konsolidacji zostało sforsowane. Warto jednak zauważyć, że podaż nie daje tu za wygraną i wybicie górą zostało zatrzymane jak na razie na poziomie potencjalnego, górnego ograniczenia wzrostowego kanału, który z kolei sugeruje tu kształtowanie się formacji prospadkowej flagi. Wsparciem w obecnej sytuacji jest poziom dolnego ograniczenia tego kanału, czyli rejon 138.20 i można zakładać, że jego przełamanie miałoby już szansę doprowadzić do wyznaczenia nieco większej fali spadkowej. Jest to o tyle istotne, że kurs tej pary oscyluje obecnie nieco nad poziomem istotnego ze średnioterminowego punktu widzenia wsparcia, jakim jest poziom 137.50. Jego wyraźne przełamanie (a takie właśnie jest zapowiedzią wybicia z aktualnej flagi) stanowiłoby niejako potwierdzenie wagi sygnału sprzedaży i wówczas układ sił na tej parze w nieco szerszej perspektywie uległby zmianom na korzyść posiadaczy jena.GBP/USD