Już samo otwarcie wypadło wyraźnie powyżej wtorkowego poziomu odniesienia, a po słabości rynku nie było żadnego śladu. Przeciwnie, przez pierwsze dwie godziny notowań popyt panował niepodzielnie, a indeksy wyznaczały nowe dzienne maksima. Dopiero tuż po południu, kiedy zwyżka w przypadku WIG20 sięgnęła 2,4% rozpoczęła się realizacja zysków. Początkowo miała spokojny charakter, później jednak przybrała na sile, w konsekwencji czego rynek w kilkadziesiąt minut zbliżył się do poziomu otwarcia. Tutaj jednak presja ze strony podaży zmniejszyła się i doszło do lekkiego odbicia, a następnie do konsolidacji. Taki stan rzeczy trwał prawie do końca sesji i jedynie w samej końcówce notowań doszło do lekkiej poprawy. W rezultacie indeksy zakończyły sesję całkiem blisko dziennych maksimów. Handel był aktywny, a obroty w porównaniu z wtorkowymi zwiększyły się. Bardzo mocne przez całą sesję były PKO BP, Softbank i TVN. Początkowo silne były też Pekao i BPH, później jednak oddały nieco z wzrostu. Duży popyt widać było na KGHM, choć w trakcie sesji pojawiała się też bardziej agresywna podaż. Spośród sektorów najmocniejsze były banki.
Po dwóch czarnych świecach, wczoraj na wykresie utworzyła się biała świeca, niewielkimi cieniami. WIG20 tuż po otwarciu pokonał pierwszy ważny opór - 2835 pkt (poniedziałkowe zamknięcie). Zwyżka w trakcie sesji zakończyła się niemal dokładnie na wysokości połowy czarnej świecy z poniedziałku - 2862 pkt. Z tego poziomu doszło też do wyraźnego cofnięcia rynku. W końcówce sesji indeks zbliżył się jednak ponownie do oporu. Wczorajszy wzrost indeksu nie zmienił istotnie obrazu wskaźników technicznych - najszybsze z nich, jak oscylator stochastyczny i MACD (Tema) utrzymują sygnały sprzedaży. Przy tak silnym rynku jak w ostatnich tygodniach, sygnały takie nie muszą oznaczać wyraźnej korekty notowań, są jednak elementem przemawiającym przeciwko wzrostom na nowe szczyty. Duża zmienność w trakcie ostatnich trzech sesji oraz bardzo wysokie obroty świadczą o większej presji na realizację zysków. Przy takiej wartości obrotów kontynuacja trendu wzrostowego jest mało prawdopodobna. Do tego by można było myśleć o zwyżce indeksów potrzebne jest zmniejszenie amplitudy wahań i spadek obrót na WIG, prawdopodobnie, poniżej poziomu 1 mld zł - tak jak miało to miejsce na początku września ub. r.