Co istotne, jest to konsolidacja wyznaczona po bardzo silnej fali wzrostowej, natomiast biorąc pod uwagę głębokość aktualnego cofnięcia od szczytu względem wysokości poprzedzającego ją wzrostu (korekta do 38,2%), nadal można tu mówić o utrzymywaniu krótkoterminowej przewagi przez posiadaczy długich pozycji na tej parze. Sytuacja ta ulegnie zmianie po przebiciu wsparcia przy 1.20. Póki ono się trzyma większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji przeceny amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Choć skala korekty na dolarjenie również zdaje się dawać przewagę posiadaczom krótkich pozycji w dolarze, to jednak warto zauważyć, że w przypadku tej pary sytuacja jest nieco inna. Kurs wybił się wczoraj z tygodniowej formacji kanału spadkowego górą. Biorąc pod uwagę poprzedzający go trend spadkowy można sądzić, że jest to początek jakieś korekty na tej parze. Warto także zauważyć, że w drugiej połowie ubiegłego tygodnia kurs przebił około 2-tygodniową linię trendu spadkowego, a następnie został do niej utworzony ruch powrotny (potwierdzenie przebicia), który z kolei wczorajszą falą aprecjacji dolara został już zakończony. Możemy się zatem spodziewać, że byki będą teraz próbowały wyznaczyć korektę na tej parze. Najbliższym oporem będzie poziom 115.50, natomiast wyżej podaży spodziewałbym się również przy cenie 116.00. Wsparciem pozostają oczywiście rejony ostatnich minimów przy 113.50.
EUR/JPY
Na parze eurojena nie udało się podaży trwale przełamać poziomu wsparcia przy cenie 137.50. Po jego chwilowym naruszeniu byki się zmobilizowały i mamy z tych okolic dość wyraźne, wzrostowe odbicie. Kurs jak na razie zdołał dotrzeć do rejonu 139.50. Nieco wyżej oporem będzie cena 140.00 oraz 140.87. Warto zauważyć, że aktualne wahania są dość istotne ze średnioterminowego punktu widzenia, bowiem kierunek wybicia poza zakres zeszłotygodniowych minimów oraz 140.87 ma sporą szansę zadecydować o losach formacji ponad 2-miesięcznej RGR. Linia szyi znajduje się właśnie na poziomie 137.50 i cofnięcie się ponownie wyżej na razie świadczy o możliwości pojawienia się fałszywego wybicia, a co za tym idzie zanegowania całej RGR. Jak na razie wzrostowe odbicie zdołało się zatrzymać na poziomie miesięcznej linii trendu spadkowego, wyznaczonej od głowy przez prawe ramię (zwykle uważa się, że do tego miejsca rynek ma prawo cofnąć się w ramach pogłębionego ruchu powrotnego). Można więc sądzić, że jeżeli rejon 139.50 zdoła się utrzymać, to szansa na ukształtowanie korzystnej dla średnioterminowych posiadaczy jena formacji RGR będzie nadal aktualna.