Oskarżenia o łamanie prawa rynku kapitałowego przez spółkę Livedoor Co. stały się pretekstem do masowej realizacji zysków przez inwestorów zagranicznych. Warto przypomnieć, że giełda w Tokio zyskał 40% w zeszłym roku i osiągnęła najwyższy poziom od 5 lat. Spadek wartości jena wobec dolara miał przełożenie na kurs eurodolara, który przebił się wczoraj przez ważne wsparcie na poziomie 1,21 i przetestował poziom 1,2050. Za umocnieniem dolara przemawiały dane o wykorzystanie mocy produkcyjnych w listopadzie (największe od października 2000), a także grudniowa wzrost produkcji przemysłowej o 0,6% (wyższy niż prognozowany 0,5%). Przedstawione 45 minut wcześniej informacje o pogorszeniu się aktywności sektora wytwórczego w rejonie Nowego Jorku tylko na chwilę zatrzymały rajd dolara. Dzisiaj poznamy wskaźnik inflacji CPI za grudzień (prognozowana wartość 0,2% m/m wobec 0,6% w listopadzie), którego nieoczekiwany wzrost mógłby skłonić inwestorów do większych zakupów amerykańskiej waluty w oczekiwaniu na wyższe stopy procentowe. O 15:00 ukażą się bardzo istotne dla stabilności dolara dane o napływie kapitału do USA za listopad. Według ekonomistów inwestorzy zagraniczni zakupili amerykańskie aktywa za 85 mld dolarów wobec rekordowych 106,8 mld w październiku, co świadczy o pogarszającym się sentymencie do amerykańskich akcji i obligacji. Sesja europejska przyniesie informacje o produkcji przemysłowej za listopad (prognoza +1% m/m). Pierwsza godzina handlu bardzo szybko doprowadziła kurs eurodolara do poziomu 1,2133.