Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Za nami kolejny dzień, który nie zdołał zmienić sytuacji na rynku walutowym. Na eurodolarze w dalszym ciągu mamy krótkoterminowy pat, bowiem rynek od dwóch tygodni porusza się tu w konsolidacji w zakresie ok. 1.20 - 1.2174. Obecnie perspektywy tej pary nadal są dobre, bowiem konsolidacja ta została utworzona po dość silnej fali wzrostowej na początku stycznia, a w takim układzie często jest to traktowane jedynie jako przystanek i rynek kontynuuje pierwotny kierunek, jaki

Publikacja: 19.01.2006 06:24

pojawił się przed jej ukształtowaniem. W tym układzie przekładałoby się to docelowo na wybicie cen ponad opór, czyli wspomniane 1.2174 i wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali deprecjonującej amerykańską walutę. Można zakładać, że dopiero trwałe przebicie rejonu 1.20 oddali dobre, krótkoterminowe perspektywy posiadaczy długich pozycji na tej parze, jakie na początku roku się tu pojawiły.

USD/JPY

Na dolarjenie wczorajszy dzień przyniósł chwilowe zatrzymanie wzrostu kursu. Kupujący nie poradzili sobie z poziomem około miesięcznej linii trendu spadkowego i po dwóch próbach ostatecznie zrezygnowali z ataku na opór (można było również mówić o niewielkim, podwójnym szczycie). Odbicie nie było może zbyt duże, bowiem nadal widoczna jest tu utrzymująca się presja wzrostowa. Obecnie kluczowym wydaje się poziom ok. 115.60 oraz wyżej w ramach filtra wczorajsze maksima przy 115.90. Przełamanie tego zakresu zmieniałoby już krótkoterminowy układ sił na tej parze i liczyć należałoby się z pojawieniem nieco większej korekty ostatniej, miesięcznej fali spadku wartości dolara. W ustaleniu bardziej konkretnego kierunku szansę ma również pomóc eurodolar, a dokładniej kierunek wybicia się na nim z aktualnego horyzontu. Za krótkoterminowe wsparcie uznać należy poziom 114.90.

EUR/JPY

Wczorajszy dzień charakteryzował się również umocnieniem jena względem europejskiej waluty. Tutaj jednak krótkoterminowy układ sił jest nieco inny, bowiem analogiczna do dolarjena, miesięczna linia trendu spadkowego została już przełamana, natomiast wczorajsze osłabienie euro na tej parze nie zdołało zejść pod jej poziom, co może w tym układzie sugerować tworzenie jedynie ruchu powrotnego po wybiciu. Obecnie zatem zadaniem dla kupujących byłoby sforsowanie poziomu wczorajszych maksimów w rejonie 140.05 i jego przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali wzrostowej w kierunku 140.87, czyli poziomu szczytu z początku stycznia, który można tu traktować także jako prawe ramię ponad 2-miesięcznej formacji RGR, która obecnie ulega w coraz większym stopniu załamaniu. Wsparciem w krótkim terminie jest teraz zakres 138.66/80.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Podobnie jak na eurodolarze, również tutaj nie widać jednoznacznego kierunku. Kurs od około dwóch tygodni również nie porusza się tu w żadnym, konkretnym kierunku i mamy w związku z tym horyzont. Od góry jest on teraz ograniczony poziomem około 1.78, który aktualnie (oprócz znajdującego się tam szczytu z poniedziałku) wzmocniony jest również zlokalizowaną w tym rejonie średnioterminową linią trendu spadkowego. Można więc zakładać, że jeżeli ruch deprecjonujący amerykańską walutę, jaki został zapoczątkowany na przełomie roku, ma być kontynuowany, to pierwszym do tego sygnałem będzie właśnie przełamanie okolic 1.7800/20. Od dołu najbliższych wsparć spodziewać można się z kolei przy 1.7520/70.

USD/CHF

Sytuacja robi się również nieco patowa na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. O ile jeszcze wczoraj można było mówić o poruszaniu się cen w zakresie ponad tygodniowego, wzrostowego kanału, który z założenia miał tu doprowadzić do ukształtowania formacji prospadkowej flagi, o tyle wczorajsze wybicie i powrót cen w zakres formacji skutecznie tę koncepcję podważyły i obecnie nie można mówić o niczym innym, jak o konsolidacji w dolnej części tegorocznych wahań, które przypomnę zaczęliśmy od silnej fali spadku wartości amerykańskiej waluty. Korekta, jak na razie, zdołała zajść do okolic 38,2%, a zatem rynek jest tu nadal pod silnym wpływem strony podażowej, co w tym układzie w dalszym ciągu daje przewagę posiadaczom krótkich pozycji w dolarze i każe docelowo liczyć się z wyznaczeniem kolejnej fali spadkowej. Sygnałem do jej pojawienia byłoby w obecnej sytuacji przełamanie minimów z pierwszego tygodnia stycznia, ukształtowanych przy cenie 1.2674. Jeśli natomiast chodzi o wyznaczenie jakieś głębszej korekty niedawnej fali spadkowej, to tutaj za sygnał do zapoczątkowania takowego ruchu uznać można by powrót cen nad okolice 1.29. Póki co, nadal posiadacze dolara nie odzyskali krótkoterminowej przewagi, jaka została im na początku roku odebrana. Jak widać chociażby po zachowaniu kursów, wczorajsza publikacja Beżowej Księgi (raportu o stanie amerykańskiej gospodarki) przeszła praktycznie bez echa. Nie pojawiło się tam nic nowego, o czym inwestorzy by nie wiedzieli. Reszta danych była również mniej więcej zbieżna z prognozami. Jedynie przepływy kapitałów do USA okazały się nieco większe i wyniosły 89,1 mld USD wobec prognoz w przedziale 70-80mld USD. Na dzisiaj również mamy przewidzianą garść informacji makroekonomicznych. Jeśli chodzi o publikacje ze Stanów Zjednoczonych, to zapoznamy się dziś z danymi dotyczącymi ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (dane tygodniowe), których ilość szacuje się na poziomie 315k. Dostaniemy także informacje z rynku nieruchomości, czyli grudniowe dane o wydanych zezwoleniach na budowy domów oraz ilość faktycznie rozpoczętych inwestycji budowlanych. Oczekuje się tu odpowiednio spadku o 2,9% oraz 2,4%. Dane te zostaną podane o 14.30, natomiast o 16.30 zapoznamy się również ze zmianą zapasów paliw (dane tygodniowe), a o 18.00 z indeksem Philadephia FED. Jeśli chodzi o publikacje spoza USA, to od rana opublikowana zostanie grudniowa inflacja w cenach producentów (PPI) w Niemczech (prog. 0,2% m/m), oraz bilans handlu zagranicznego i inflacja w Eurolandzie. O 16.00 poznamy także wskaźniki cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz dynamikę produkcji przemysłowej w Polsce za grudzień. Oczekuje się odpowiednio wzrostu o 0,8% oraz 7,5%. Warto jeszcze na koniec wspomnieć o wczorajszej aukcji 5. letnich obligacji skarbowych. Pomimo ostatniego osłabienia złotego oraz zawirowań politycznych, popyt na te papiery ponownie okazał się rekordowy i przy podaży 3mld zł wyniósł on niemal 3 razy tyle.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama