W nocy jen osiągnął najniższy poziom wobec euro od 6 tygodni (141.35) za sprawą japońskich inwestorów szukających wyższego oprocentowania depozytów za granicą. Różnica w rentowności między niemieckim obligacjami 10-letnimi a ich japońskimi odpowiednikami wzrosła do najwyższego poziomu od 3 miesięcy. Dopiero najnowszy raport o inflacji może zmienić nastawienie BOJ do polityki monetarnej (zakończenie polityki prawie zerowych stóp procentowych) i wzmocnić jena. Dzisiaj podczas sesji europejskiej poznamy najnowszy odczyt indeksu IFO za styczeń. Analitycy spodziewają się niewielkiego wzrostu tego indeksu do 99,8 punktów i najwyższego poziomu od 5 lat (99,6 w grudniu), co dodatkowo potwierdza siłę ożywienia w niemieckiej gospodarce. Słabe euro pod koniec roku i niskie ceny ropy naftowej sprzyjały dużym zamówieniom i lepszemu samopoczuciu 7 tysięcy przedsiębiorców biorących udział w ankiecie. O 10:30 poznamy zapiski z ostatniego posiedzenia banku Anglii, które mogą pokazać, iż gołębie mają coraz więcej do powiedzenia i obniżka stóp procentowych jest coraz bardziej prawdopodobna. W USA najnowsze informacje z rynku nieruchomości (sprzedaż domów na rynku wtórnym) potwierdzą, iż spekulacyjna hossa na tym rynku pomału dobiega końca - co zmniejsza presję na Fed do dalszego podnoszenia kosztu pieniądza. Warto zwrócić uwagę na przemówienie prezesa ECB na forum w Davos, na którym Trichet może zasygnalizować podwyżkę stopy procentowej w strefie euro na następnym posiedzeniu banku centralnego.