Nieco wyżej próby odbicia mogą być jeszcze widoczne na poziomach docelowych wynikających z wysokości wcześniejszych korekt, a będą to 3.05; 3.02; 3.00 oraz 2.96. Jeśli chodzi o sygnał ewentualnego wyczerpania tendencji spadkowej, z jaką mamy do czynienia od listopada, to za takowy uznałbym przełamanie poziomu 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, która obecnie znajduje się przy cenie 3.18 (zdołała również zatrzymać styczniową korektę). Do tego miejsca posiadacze krajowej waluty mogą czuć się bezpieczni.
EUR/PLN
Pogorszeniu uległa również sytuacja na parze eurozłotego. Kurs wybił się dołem z kilkudniowej konsolidacji i jak na razie zdołało się to przełożyć na spadek cen w stronę 3.80. Warto zauważyć, że przy cenie ok. 3.7950 znajduje się już ostatnie, 61,8% zniesienie styczniowej korekty. Jeśli zatem podaż zdołałaby się z tym poziomem rozprawić, to liczyć należałoby się z ponownym testem okolic minimów sprzed dwóch tygodni, czyli 3.7550, natomiast ich przebicie kończyłoby już konsolidację, w jakiej rynek porusza się od około dwóch miesięcy. Jeśli chodzi o poziom oporu to takowego doszukiwałbym się obecnie w rejonie zeszłotygodniowych maksimów przy cenie 3.8637. Jego przekroczenie kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali deprecjacji złotego.
PLN BASKET
Dzisiejsze umocnienie złotego jest również dość dobrze widoczne na koszyku względem krajowej waluty. Ten wyraźnie powrócił pod poziom 2.49 - 2.50 i obecnie zmierza w stronę dotychczasowych, styczniowych minimów przy 3.43. Wygląda więc na to, że górę wziął wariant dalszego wypełniania formacji spadkowego kanału, w którym rynek porusza się od końca listopada. Obecnie jego dolne ograniczenie znajduje się na poziomie 3.40 i można zakładać, że kurs obecnie w tym kierunku docelowo zmierza. Jeśli natomiast chodzi o poziom, którego przekroczenie dałoby chwilę oddechu od deprecjacji koszyka, to takowym wydaje się przekroczenie okolic zeszłotygodniowych maksimów przy 3.53. Nieco niżej podaży spodziewać należałoby się również w rejonie 3.5150, czyli górnego ograniczenia kanału spadkowego. Póki co, posiadacze krajowej waluty utrzymują przewagę.