Warto zwrócić uwagę na kolejny argument za obniżką stóp na najbliższym posiedzeniu. Wiadomość przeszła trochę niezauważona. Chodzi o ostatnie dane o inflacji w grudniu. W momencie ich publikacji zwracałem uwagę, że "przy wartości różniącej się od średniej prognoz analityków o jedynie 0,1% tak naprawdę nie będzie można teraz stwierdzić jak mocno rozbieżne są to dane od oczekiwań rynku. Czy jest to 0,05%, czy może 0,13%". Okazuje się, że zaokrąglenie do 0,7% to faktycznie jedynie 0,65%. To oczywiście tylko jeden z elementów układanki wskazujących na konieczność obniżek. Nie wiem jak RPP wytłumaczyłaby rynkom ich brak (projekcja inflacji też zła być nie może). W międzyczasie na GPW po półtoragodzinnej konsolidacji indeks wyszedł dołem i znowu wszyscy boją się "koszykowej" wyprzedaży (baza na zero). 33 34 MP