Reklama

Korekta po "koszykowym" wzroście

Publikacja: 27.01.2006 11:41

Indeks dotknął porannego sesyjnego maksa i tutaj skończyły się kosze kupna.

Natychmiast ruszyliśmy do korekty. To nie jest słabość rynku, ale efekt tego

w jakim stylu indeks szedł do góry. Gdyby przez rynek przetoczył się walec

popytu (znacznie wyższe obroty i duże transakcje na kluczowych spółkach), to

korekta tego ruchu byłaby znacznie trudniejsza do wywołania. W międzyczasie

Reklama
Reklama

warto zwrócić też uwagę na austryjacki ATX, który po węgierskim BUX i

rosyjskim RTS jest drugim indeksem rosnącym ponad 1,5%. Można uznać w takim

towarzystwie, że zmiana nastrojów na zachodnich parkietach (USA i Azja) nie

spowodowała na razie odwrotu od emerging markets na korzyść właśnie tych

rynków. 55 56 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama