Ze Stanów Zjednoczonych napłynął mix danych. Przeciw zielonemu świadczyły informacje o: silnym spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym w grudniu, słabszym niż oczekiwano wzroście wskaźników wyprzedzających w tym samym miesiącu (+0,1 proc. m/m) oraz przede wszystkim te o wyraźnie niższym od prognoz PKB za IV kwartał. Tempo wzrostu gospodarczego wzrosło tylko o 1,1 proc. wobec +2,8 proc. w prognozach i +4,1 proc. w III kw. Z drugiej strony prodolarowo zadziałały dane o wyższym niż oczekiwano, 1,3 proc. m/m wzroście w grudniu zamówień na dobra trwałego użytku, niższym od prognoz, 283 tys. "tygodniowym bezrobociu", lepszej niż się spodziewano sprzedaży nowych domów za grudzień, a także te o towarzyszących publikacji danych o PKB wyższych niż oczekiwano deflatorach PKB i PCE core. Ten drugi wyniósł +2,2 proc. wobec +1,6 proc. w prognozach i +1,4 proc. w III kwartale. Z kolei jeżeli chodzi o informacje z Eurolandu to za wzmocnieniem euro przemawiały te ze strefy euro o wyższych niż oczekiwano nowych zamówieniach w przemyśle za listopad (+4,9 proc. m/m), a także te z Niemiec o indeksie IFO za styczeń, który wyniósł 102,0 i był najwyższy od 5 lat. Wspólnej walucie zaszkodziła za to publikacja informacji o podaży pieniądza M3 za grudzień. W ujęciu rocznym wzrosła ona o 7,3 proc. r/r, choć oczekiwano +7,5 proc.
W najbliższych dniach uwaga inwestorów skupi się przede wszystkim na decyzjach FED i ECB. To właśnie te wydarzenia powinny zadecydować o poziomach kursów. Wydaje się, że należy oczekiwać wzmocnienia dolara. Rynek oczekuje, że amerykański bank centralny podczas wtorkowego posiedzenia, ostatniego pod przewodnictwem Alan?a Greenspan?a po raz 14-sty z rzędu podniesie stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych o 25 pkt bazowych (stopa funduszy federalnych wzrośnie zatem do 4,5 proc.). Podczas grudniowego posiedzenia FOMC zdecydował się na zmianę języka komunikatu towarzyszącego decyzji. Usunięcie stwierdzenia o prowadzeniu "akomodacyjnej" polityki pieniężnej utwierdziło inwestorów w przekonaniu, że koniec cyklu podwyżek stóp procentowych w USA jest już bliski. Z kolei jeżeli chodzi o Europejski Bank Centralny to prognozuje się, że pozostawi oprocentowanie w Eurolandzie bez zmian. ECB w grudniu podniósł stopy procentowe po raz pierwszy od 5 lat. Stopa refinansowa wzrosła o 25 pkt bazowych z 2,0 proc. do 2,25 proc. Tak na marginesie warto przypomnieć, że jej poziom uległ jakiejkolwiek zmianie po raz pierwszy od czerwca 2003 r.