W poniedziałek o godz. 09:25 kurs EUR/PLN wynosił 3,8080, kurs USD/PLN 3,1470, a odchylenie 18,04 proc.
Po względem fundamentalnym najbliższe dwa dni zapowiadają się arcyciekawe. Dziś GUS opublikuje dane o tempie wzrostu gospodarczego za 2005 r. Na rynku prognozuje się, że PKB wyniesie 3,3-3,4 proc. Inwestycje według oczekiwań wzrosły w zeszłym roku o 5,1-5,2 proc., a popyt krajowy poszedł w górę o 1,9 proc. W 2004 r. było to odpowiednio: +5,3 proc./+5,1 proc./+4,5 proc. Naszym zdaniem "figura" będzie jednak gorsza. W przypadku PKB spodziewamy się odczytu na poziomie +3,2 proc., a jeżeli chodzi o nakłady brutto na środki trwałe to zakładamy ich 4,4 proc wzrost. Jeszcze bardziej pesymistycznie nastawieni jesteśmy do popytu krajowego. Tu oczekujemy jego zwyżki jedynie o 1,1 proc. Z kolei we wtorek po pierwsze Rada Polityki Pieniężnej ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp. Większość analityków (także my) oczekuje, że zdecyduje się ona na ich 25 pkt obniżkę. Po drugie izba wyższa parlamentu na plenarnym posiedzeniu zajmie się budżetem, a wieczorem odbędzie się głosowanie nad złożonymi przez senatorów poprawkami.
Pomimo tej całej serii istotnych dla złotego informacji i wydarzeń nie wydaje się jednak, aby na krajowym rynku walutowym nastąpiły jakieś większe zmiany. W trakcie żałoby narodowej, podobnie zresztą jak to miało miejsce po śmieci Papieża należy się spodziewać wyraźnego spadku obrotów.
Rynek międzynarodowy
Piątkowa sesja w stanach zakończyła się gwałtownym wzrostem wartości dolara, który wobec euro kosztował nawet 1,2080. Mimo słabych danych o wzroście gospodarczym w USA, który w 4-tym kwartale wyniósł 1,1% - dane o delatorze (wzrost o 3%) przypieczętowały podwyżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu FED we wtorek, które będzie ostatnim, jakie poprowadzi Alan Greenspan. Za wzrostem amerykańskiej waluty przemawiały też najnowsze informacje z rynku nieruchomości, gdzie sprzedaż nowych domów nieoczekiwanie wzrosła o 2,9% zaprzeczając tezie o końcu hossy na tym rynku. Po tych danych rynek znowu odzyskał wiarę w klika podwyżek w USA i kurs szybko przełamał linię trendu wzrostowego. Dzisiejsze dane o dochodach i wydatkach konsumenckich za grudzień (prognoza +0,4% i +0,7%), a także mocny środowy odczyt wskaźnika ISM potwierdzą, iż gospodarka amerykańska jest w dobrym kształcie, a słabe dane za 4-ty kwartał były spowodowane wyłącznie huraganami, jakie przetoczyły się przez zatoką meksykańską w sierpniu i wrześniu. Cieplejsza niż zwykle w styczniu pogoda w USA sprawia, że ekonomiści spodziewają się wyjątkowo mocnych danych o nowych miejscach pracy w styczniu. Piątkowa publikacja może pokazać wzrost nawet o 250 tys, gdyż na rynek powrócą pracownicy budowlani. Dziś o godz. 9:25 kurs EUR/USD wynosił 1,2100.