Wczoraj o tej porze obroty były o 20% niższe, a dzisiaj od początku sesji
mamy osuwanie z wysokiego otwarcia. Wraz z wczorajszą sesją tworzy to
fatalny obraz rynku i nic dziwnego, że kontrakty boją się spadków. Inna
sprawa, czy ten strach nie jest zbyt duży, bo baza dochodzi już do -37 pkt.
Warto także zwrócić uwagę, że to osuwanie w ostatniej godzinie to "wina"