Wtorek przyniósł dalszą stabilizację złotego. Kurs EUR/PLN nadal oscyluje zatem wokół 3,8200 zł, a USD/PLN 3,1910 zł. W kontekście klimatu jaki panuje na rynku, a także informacji napływających zza granicy widać, że inwestorzy nie ulegli zbytnio pesymistycznym wpływom. Mowa tutaj o krytycznych publikacjach ze strony analityków, a także zagranicznych polityków odnośnie zawartego w ubiegłym tygodniu paktu stabilizacyjnego pomiędzy PIS, Samoobroną, a LPR. Zwraca się uwagę na możliwy wzrost wpływów populistycznych i tym samym pewną destabilizację finansów publicznych. Część obserwatorów opisuje także problem wzrostu wpływów eurosceptycznych, co objawia się konfliktem wokół fuzji Pekao i BPH. Dzisiaj rano Komisja Europejska przyznała się, że do końca nie znała umowy prywatyzacyjnej Pekao, w której znajduje się zapis, że UniCredito nie może w Polsce kupić banku konkurencyjnego. Mimo tego zapisu KE poinformowała, że i tak by udzieliła zgodę na połączenie UniCredito z HVB. Unieważnić zgodę KE może tylko Trybunał Europejski. Dlaczego zatem złoty zyskuje? Przyczyna leży w relatywnie dobrej kondycji rynku długu. Część inwestorów sądzi, iż Rada Polityki Pieniężnej już w tym miesiącu zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych, zwłaszcza, że skłaniają do tego ostatnie dane o prognozach inflacji. Dzisiaj o godz. 12.00 ma się odbyć aukcja obligacji WZ0911 o wartości 1 mld i IZ0816 o wartości 0,5 mld. Rano rentowność obligacji na rynku międzybankowym kształtuje się dla 5-cio letnich 4,29% i 10-letnich 4,56%.
W porannym wywiadzie Minister Finansów Zyta Gilowska powiedziała: "Powinniśmy wejść do strefy euro, tak szybko jak to możliwe i musimy być do tego przygotowani, euro to poważne przedsięwzięcie..." - minister uważa, że powinniśmy się skupić na reformach finansów publicznych, które nam umożliwią szybkie wejście do strefy euro. Polska powinna być gotowa do poważnych rozmów za trzy lata.
Wczoraj od rana szeroko mówi się o kryzysie politycznym na Słowacji. Jednak nie doprowadził on do zbytniej przeceny walut regionu poza słowacką koroną. Tyle, że na dłuższą metę będzie miał on swoje negatywny wpływ, jeżeli wcześniejsze wybory, do których najprawdopodobniej dojdzie już w czerwcu, doprowadzą do przejęcia władzy przez eurosceptyków i populistów.
Sytuacja techniczna na rynku wciąż bez zmian. Notowania poruszają się w trendzie bocznym - na wykresie USD/PLN formacja cenowa podwójnego dołka wciąż jest aktualna i w dalszym ciągu czekamy na ewentualne wyraźne wybicie powyżej 3,1850. Na rynku EUR/PLN znajdujemy się w kilkudniowej konsolidacji 3,80-3,84 i notowania poruszają się w wyznaczonym zakresie zmian.
Rynek międzynarodowy: