Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Codzienny Puls Rynku 8 lutego 2006 r. godz. 9:38 Czekając na wybicie... Rynek krajowy:

Publikacja: 08.02.2006 08:51

Wtorek przyniósł dalszą stabilizację złotego. Kurs EUR/PLN nadal oscyluje zatem wokół 3,8200 zł, a USD/PLN 3,1910 zł. W kontekście klimatu jaki panuje na rynku, a także informacji napływających zza granicy widać, że inwestorzy nie ulegli zbytnio pesymistycznym wpływom. Mowa tutaj o krytycznych publikacjach ze strony analityków, a także zagranicznych polityków odnośnie zawartego w ubiegłym tygodniu paktu stabilizacyjnego pomiędzy PIS, Samoobroną, a LPR. Zwraca się uwagę na możliwy wzrost wpływów populistycznych i tym samym pewną destabilizację finansów publicznych. Część obserwatorów opisuje także problem wzrostu wpływów eurosceptycznych, co objawia się konfliktem wokół fuzji Pekao i BPH. Dzisiaj rano Komisja Europejska przyznała się, że do końca nie znała umowy prywatyzacyjnej Pekao, w której znajduje się zapis, że UniCredito nie może w Polsce kupić banku konkurencyjnego. Mimo tego zapisu KE poinformowała, że i tak by udzieliła zgodę na połączenie UniCredito z HVB. Unieważnić zgodę KE może tylko Trybunał Europejski. Dlaczego zatem złoty zyskuje? Przyczyna leży w relatywnie dobrej kondycji rynku długu. Część inwestorów sądzi, iż Rada Polityki Pieniężnej już w tym miesiącu zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych, zwłaszcza, że skłaniają do tego ostatnie dane o prognozach inflacji. Dzisiaj o godz. 12.00 ma się odbyć aukcja obligacji WZ0911 o wartości 1 mld i IZ0816 o wartości 0,5 mld. Rano rentowność obligacji na rynku międzybankowym kształtuje się dla 5-cio letnich 4,29% i 10-letnich 4,56%.

W porannym wywiadzie Minister Finansów Zyta Gilowska powiedziała: "Powinniśmy wejść do strefy euro, tak szybko jak to możliwe i musimy być do tego przygotowani, euro to poważne przedsięwzięcie..." - minister uważa, że powinniśmy się skupić na reformach finansów publicznych, które nam umożliwią szybkie wejście do strefy euro. Polska powinna być gotowa do poważnych rozmów za trzy lata.

Wczoraj od rana szeroko mówi się o kryzysie politycznym na Słowacji. Jednak nie doprowadził on do zbytniej przeceny walut regionu poza słowacką koroną. Tyle, że na dłuższą metę będzie miał on swoje negatywny wpływ, jeżeli wcześniejsze wybory, do których najprawdopodobniej dojdzie już w czerwcu, doprowadzą do przejęcia władzy przez eurosceptyków i populistów.

Sytuacja techniczna na rynku wciąż bez zmian. Notowania poruszają się w trendzie bocznym - na wykresie USD/PLN formacja cenowa podwójnego dołka wciąż jest aktualna i w dalszym ciągu czekamy na ewentualne wyraźne wybicie powyżej 3,1850. Na rynku EUR/PLN znajdujemy się w kilkudniowej konsolidacji 3,80-3,84 i notowania poruszają się w wyznaczonym zakresie zmian.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Wczorajsza sesja przyniosła powstrzymanie "pochodu dolara" na rynkach światowych. W efekcie kurs EUR/USD nie zdołał pokonać poniedziałkowego minimum na 1,1945 i ustabilizowaliśmy się w strefie 1,1965-1,2010. W trakcie sesji nowojorskiej ponownie testowaliśmy minima na 1,1945, ale test ten ponownie okazał się nieudany. W efekcie dzisiaj rano notowania eurodolara kształtowały się na poziomie 1,1970.

W południe nadeszły kolejne po wczorajszych słabsze informacje z Niemiec. Produkcja przemysłowa w grudniu spadła tam o 0,5 proc. m/m wobec oczekiwanego wzrostu o 0,7 proc. m/m, a listopadowe dane zostały zrewidowane w dół do -0,4 proc. m/m z -0,3 proc. m/m. Nie doprowadziło to jednak do spadku EUR/USD, co w dużej mierze można "zawdzięczać" sytuacji na USD/JPY. Pogłoski o tym, iż największy japoński ubezpieczyciel Nippon Life może nie brać udziału w zaplanowanych na ten tydzień aukcjach amerykańskich obligacji doprowadziła do sporej przeceny dolara wobec jena. Kurs USD/JPY zniżkował o ponad figurę do poziomu 117,80. Dodatkowo japońską walutę wzmacniały dzisiaj informacje o tym, iż na dzisiejszym posiedzeniu BoJ (japońskiego banku centralnego) mogą paść sugestie co do końca cyklu polityki anty-deflacyjnej, który wiązał się z utrzymywaniem stóp procentowych w Japonii na bardzo niskim poziomieOd kilku dni rynek EUR/USD konsoliduje się w zakresie wahań 1,1945-1,2020, i nie potrafi się określić, w którą stronę ma podążać. Kilku krotne nie udane próby sforsowania wsparć powinny rynek skierować w drugą stronę, aby przetestował opory. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzisiaj kurs powędruje powyżej 1,20.

Tomasz Mozgawa

rynki. [email protected]

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama