Słabość w obozie zwolenników długich pozycji w dalszym ciągu determinowana jest przez sygnały płynące z innych rynków. Cena ropy spadła na NYMEX do sześciotygodniowego minimum osiągając poziom na marcowych kontraktach 60,85 USD. Przewaga podaży na rynku tego surowca jest na tyle wyraźna, że nie zdołały jej wzruszyć nawet wczorajsze informacje o ostrej zimie na północnym-wschodzie USA. Na rynku eurodolara pomimo ewidentnych dobrych nastrojów wokół waluty amerykańskiej coraz bardziej zarysowuje się sygnalizowany już wczoraj element, którym jest wyczekiwanie inwestorów. Rynek bardzo dużą wagę przykłada do zapowiedzianego na jutro pierwszego wystąpienia w amerykańskim Kongresie nowego szefa Fed Bena Bernanke. Zainteresowani przyszłością dolara spodziewają się, że zanim zakończy się seria podwyżek kosztów kredytów w USA, główna stopa funduszy federalnych wzrośnie z obecnych 4,50 proc. do 5 proc. Obawę kontynuacji polityki podwyżek stóp zwiększyła jednak wypowiedź szefowej Fed z Cleveland. Sandra Pianalto powiedziała w poniedziałek, że są oznaki iż gospodarka rosła w styczniu szybciej niż pod koniec ubiegłego roku. W konsekwencji notowania eurodolara weszły w fazę konsolidacji ograniczonej poziomami 1,1880 i 1,1920.
Analizując rynek eurodolara pod kątem dzisiejszych danych o charakterze statystyczno-ekonomicznym jako najważniejsze wskazań można: indeks ZEW z Niemiec oraz wartość sprzedaży detalicznej za styczeń ze Stanów Zjednoczonych. W obu przypadkach prognozy zakładają, że dzisiejsze odczyty zbliżone będą do ostatnich wskazań.
O godzinie 10:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,1918 dolara.
Sytuacja techniczna: piątkowa reakcja rynku i spadek notowań eurodolara poniżej ważnego wsparcia 1,1930 - 1,1940 zanegowały scenariusz utrzymania się kursu w średnioterminowym kanale wzrostowym. Poniedziałkowy dołek na poziomie 1,1878 i brak jakiejkolwiek reakcji obronnej ze strony byków świadczą o zdecydowanej przewadze podaży. Godziny sesji azjatyckiej potwierdziły, że brak jest obecnie chętnych do kupna waluty europejskiej powyżej poziomu 1,1920. Widoczna konsolidacja notowań utrzymać się może nawet do jutrzejszej sesji, kiedy to rynek pozna najistotniejsze w tym tygodniu dane makro zza oceanu i wskazówki, co do dalszej polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. Aktualny układ wskaźników w znacznym stopniu ogranicza możliwości zwolenników waluty europejskiej. Realne zatem staje się kolejne testowanie ostatnich dołków.
RYNEK KRAJOWY