Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 15.02.2006 14:50

Gdyby nie ostatnia godzina notowań, to dzisiejszą sesję można by nazwać

najnudniejszą na przestrzeni tygodni. Niska rozpiętość powoli usypiała.

Jednak ostatnia godzina wszystko zmieniła. Nastąpiło wybicie z tej

konsolidacji i to wybicie dołek. Mowa o konsolidacji dzisiejszej sesji, bo

mimo tego ruchu nadal przebywamy w zakresie znanym już od dwóch tygodni.

Reklama
Reklama

Wspomniane wybicie w ostatniej godzinie notowań sprowadziło nas w okolice

dolnego poziomu dwutygodniowego trendu bocznego, ale i tym razem podaży

zabrakło sił na zejście niżej. Tym samym cały czas czekamy na jakąś decyzję

rynku i wybór, czy pogłębiamy korektę hossy, czy też wracamy do trendu i

wychodzimy z tego boczniaka górą. Zachowanie ostatnich dani każe raczej

oczekiwać pogłębienia spadku. Kolejne próby zwyżki przy fatalnej aktywności

Reklama
Reklama

nie były tym, czego oczekiwałby prawdziwy byk. Przyszedł chyba czas na

przestraszenie rynku, by po jakimś czasie powrócić do trendu. To

przestraszenie może się odbyć właśnie w ramach ruchu w pobliże dołka z

początku stycznia. Tym bardziej będzie to ciekawe, że część inwestorów już

widzi formację głowy i ramion Kontrakty9.gif Indeks9.gif Przyznam, że mocno

bym się zdziwił, gdyby trend trwający grubo ponad 4 lata miał się skończyć

Reklama
Reklama

tak wyraźnym sygnałem sprzedaży. Nie ma tak łatwo. Myślę, że jeszcze

zobaczymy, co to znaczy kupować za wszelką cenę.

Co do jutrzejszej sesji to mamy tu poważną niewiadomą w postaci nastrojów po

wypowiedzi nowego szefa Fed, Bena Bernanke. Rynek trochę obawiał się, że

zostaną tam zawarte zdania, które będą potwierdzeniem kontynuacji trwającej

Reklama
Reklama

obecnie sekwencji podwyżek stóp procentowych. Mam tylko uwagę, co się dzieje

z rynkiem, gdy antycypuje zły scenariusz? Ile jeszcze może spaść, gdy ten

scenariusz faktycznie się zrealizuje i jak się zachowa, gdyby nie było aż

tak źle? Reakcja nawet na zapowiedź kolejnych podwyżek stóp procentowych

wcale nie musi być więc taka znowu duża. Na koniec przypominam, że o 16:00

Reklama
Reklama

poznamy styczniową inflację w Polsce. Oczekuje się, że wskaźnik CPI wyniesie

0,9%. KJ

Inflacja w Polsce (16:00)

Wskaźnik zmian cen towarów konsumpcyjnych w styczniu br. miał wynieść +0,9%. Faktycznie jest to... +0,7%

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama