Ministerstwo Finansów przeprowadziło dziś przetarg na 52-tygodniowe bony o wartości 1mld PLN. Popyt wyniósł 3,22mld zł, natomiast średnia rentowność wyniosła 3,88%. Nie wpłynęło to jednak jakoś specjalnie na zachowanie krajowej waluty.
USD/PLN
Z technicznego punktu widzenia umocnienie złotego na parze USD/PLN doprowadziło do przełamania krótkoterminowej linii trendu wzrostowego. Taki układ powoduje, że obecnie posiadacze krajowej waluty znaleźli się w nieco lepszej sytuacji. Wsparciem jest dołek sprzed dwóch tygodni przy 3.1450 i jak na razie zdaje się on spełniać swoje popytowe zadanie. Można zakładać, że jego przekroczenie przełoży się na kontynuację aprecjacji krajowej waluty w stronę 3.09 - 3.11, czyli wsparcia już o charakterze średnioterminowym (dolne ograniczenie formacji prostokąta 3.11 - 3.45). Oporem niezmiennie pozostaje cena 3.20 - 3.21 i dopiero wyjście powyżej tej bariery dawałoby bykom jakieś nadzieje na pogłębienie korekty ostatniego spadku, który zapoczątkowany został w połowie listopada.
EUR/PLN
W ciekawym miejscu znajduje się obecnie eurozłoty. Jest to bowiem dotychczasowe minimum trendu aprecjacji złotego, czyli dołek wyznaczony w styczniu w rejonie 3.75. Póki co nie udało się jeszcze podaży wyraźniej zepchnąć cen pod ten poziom, ale można zakładać, że jeżeli się to uda, będziemy świadkami wyznaczenia nieco bardziej wyraźnej fali aprecjacji krajowej waluty. Minimalnym jej zasięgiem byłby wówczas spadek w rejon 3.6850, czyli 161,8% wysokości ostatniej, styczniowej fali wzrostowej. Dzisiejsze uspokojenie na rynku (również dzięki umocnieniu eurodolara) pozwala jeszcze trzymać się nad wsparciem. Jeśli chodzi o opory o charakterze krótkoterminowym, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie 3.81. Jego przełamanie kazałoby się spodziewać wzrostu w kierunku 3.8650. Jak na razie, posiadacze krajowej waluty znajdują się nadal w bardzo dobrej sytuacji.