W rezultacie WIG20 trzykrotnie zbliżał się do wtorkowego maksimum i trzykrotnie od niego cofał. Cofnięcia nie były znaczące i kończyły się ponad wtorkowym zamknięciem. W ostatnich dwóch godzinach handlu atmosfera na rynku nieznacznie się pogorszyła, a indeks przetestował z kolei wtorkowe minimum. I tego poziomu nie udało się pokonać - doszło do odbicia, a zamknięcie wypadło niemal na tym samym poziomie co we wtorek. Obroty były nieco wyższe od wtorkowych. Z dużych spółek słaba była TPSA i PKO BP, które jeszcze dzień wcześniej wyznaczało historyczne maksimum cenowe. Dobrze zachowywał się KGHM, a przez większą część sesji relatywnie mocne było Pekao. Mocna była Agora (przy rekordowym wolumenie obrotu), dzięki informacjom o wycofaniu się z wydawania "Nowego Dnia".
Od trzech sesji na rynku mamy konsolidację. Na wykresie WIG20 tworzą się świece o niewielkich korpusach, przy umiarkowanych obrotach. Indeks utrzymuje się powyżej luki hossy: 2862 - 2867 pkt. Poprawia się położenie średnich kroczących - SK-13 jest bliska przecięcia od dołu SK-34. Średnioterminowe wskaźniki techniczne wyglądają lekko optymistycznie, do pewnej ostrożności skłania jedynie wykupienie na szybkich indykatorach. Na wykresie WIG20 sytuacja, póki co, wygląda jak na początku listopada ub. r. Wtedy rynek po krótkim, ale dynamicznym wzroście wszedł na 8 sesji w konsolidację. Jeśli scenariusz zostałby powtórzony, to jeszcze przez 5 sesji na rynku nie powinno dojść do istotnych zmian. Obecnie wsparciem dla indeksu jest poniedziałkowa luka hossy, a oporem ostatni lokalny szczyt na 2921 pkt. Przełamanie jednego z tych poziomów zapowiadałoby ruch o co najmniej 50 pkt (wysokość konsolidacji). Tym samym gdyby doszło do wybicia górą, wzrost prawdopodobnie sięgnąłby okolic styczniowego szczytu (2975 pkt). Zamknięcie luki hossy najprawdopodobniej oznaczałoby istotniejsze pogorszenie notowań.