Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na rynku walutowym stał przede wszystkim pod znakiem silnych zmian na parach powiązanych z jenem japońskim. Było to efektem wypowiedzi prezesa BoJ, Toshihiko Fukui, który zasygnalizował możliwość podniesienia stóp procentowych (odejścia od polityki antydeflacyjnej). Taki układ sił może teraz pomagać japońskiej walucie w nieco dłuższym terminie.

Publikacja: 24.02.2006 06:16

Ostatnie godziny handlu przyniosły jej dalsze umocnienie. Na pozostałych parach było już zdecydowanie spokojniej, choć w krótkim terminie zaczynają być coraz bardziej widoczne impulsy deprecjonujące dolara. Pomogły mu dobre dane na temat zmian zapasów paliw, które z kolei przełożyły się na spadek ceny ropy naftowej. Taki układ zwykle przekłada się na mniejsze oczekiwania inflacyjne, a tym samym mniejszą presję wzrostu ceny pieniądza. Nieco lepsze od prognoz okazały się wczorajsze dane na temat cotygodniowej ilości nowych wniosków od bezrobotnych, gdzie oczekiwano 300k nowych wniosków, podczas gdy faktycznie było ich jedynie 278k. Dane te jednak nie wpłynęły jakoś znacząco na rynek. Z drugiej strony wczorajszego, niewielkiego impulsu przeceniającego dolara do euro można się także doszukiwać w nieco lepszej od prognoz publikacji indeksu klimatu gospodarczego (Ifo) w Niemczech (103,3 vs. prog. 101,5pkt). Dzisiejszy dzień pod względem publikacji makroekonomicznych zapowiada się niezwykle spokojnie, bowiem otrzymamy jedynie dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku w styczniu w USA, gdzie spodziewa się ich spadku o 0,3%.

EUR/USD

Wczorajszy dzień z technicznego punktu widzenia nie zmienił w zasadzie nic na parze eurodolara. W ciągu dnia dolar nieco się osłabił i przetestował okolice najbliższego oporu, jakim jest poziom poniedziałkowego wierzchołka w rejonie 1.1974. Można powiedzieć, że byki nieco zmarnowały swoją szansę. Wybicie ponad ten poziom sygnalizowałoby, że umocnienie dolara w ostatnich dniach było jedynie ruchem powrotnym po przełamaniu pod koniec ubiegłego tygodnia poziomu miesięcznej linii trendu spadkowego. Odbicie od okolic poniedziałkowego szczytu przedłuża tutaj zatem krótkoterminową konsolidację, ale biorąc już pod uwagę właśnie fakt poprzedzania jej silniejszą falą spadkową, sugerować by to mogło, że z intencjami popytu nie jest obecnie zbyt dobrze i być może czekać nas będzie jeszcze jeden atak na okolice 1.1850, których przełamanie przekładałoby się z kolei na pogłębienie spadku w stronę 1.1770/76, gdzie zlokalizowany jest kolejny poziom o charakterze popytowym.

USD/JPY

Wspomniane umocnienie jena doprowadziło w ostatnich godzinach do przetestowania poziomu około miesięcznej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 116.60. Jak na razie widać w jej rejonie nieznaczne próby odbicia. Jeśli udałoby się mocniej odbić, byłaby wówczas szansa na pojawienie się korekty wczorajszego spadku. Jeśli jednak ponownie skończy się jedynie konsolidacją przy minimach, jak miało to miejsce wczoraj, to trzeba się liczyć z tym, że będzie to jedynie kolejna przystawka przed wygenerowaniem następnej fali deprecjonującej dolara. Najbliższym oporem jest obecnie zakres wczorajszej konsolidacji, czyli rejon 116.80 - 117.20.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

O ile na dolarze względem japońskiej waluty udało się jeszcze podaży zatrzymać w rejonie najbliższych wsparć, o tyle nieco gorzej poszło pod tym względem na eurojenie, który przełamał mniej więcej analogiczną linię trendu, jak również zeszłotygodniowe dołki przy 139.34. Warto także zaznaczyć, że mniej więcej pokrywały się one z poziomem ostatniego, 61,8% zniesienia poprzedniej fali wzrostowej. Zejście pod ten poziom kazałoby się w tej sytuacji spodziewać skorygowania poprzedniego wzrostu w całości, czyli do okolic styczniowego dołka przy cenie 137.06. W obecnej sytuacji o poprawie krótkoterminowej kondycji popytu świadczyłby powrót nad poziom przełamanego, zeszłotygodniowego dołka (139.34).GBP/USD

Dość ciekawie przedstawia się krótkoterminowa sytuacja na parze funta względem dolara. Wspomniałem wczoraj, że rynek niejako zakleszczył się od dłuższego czasu pomiędzy obustronnie zawężającymi się poziomami i na kontynuację tych oscylacji było już coraz mniej miejsca i czasu. Wczorajszy dzień przyniósł tu dość wyraźne wybicie górą, czyli osłabienie amerykańskiej waluty, które przełożyło się na skierowanie cen do kolejnego poziomu o charakterze podażowym, czyli w stronę około miesięcznej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana jest przy cenie 1.7525. Obecnie można mówić o zatrzymaniu w jej rejonie i nieznacznym naruszeniu. Warto jednak zauważyć, że jak na razie nie spowodowała ona wyraźnego odbicia, a kurs jedynie zatrzymał się w jej rejonie, co może z kolei świadczyć o przygotowywaniu rynku pod kolejne wybicie i wyznaczenie następnej fali wzrostowej, deprecjonującej amerykańską walutę. Oporem w takim układzie byłby poziom lokalnego dołka z końca stycznia, wyznaczonego przy 1.7635. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to takowego spodziewałbym się przy cenie ok. 1.7410 oraz niżej także przy 1.7315.

USD/CHF

Dość ciekawie zachował się wczoraj dolar względem franka szwajcarskiego. Tutaj również doszło do osłabienia notowań amerykańskiej waluty. Przełamany został poziom 1.3050, ale nieco niżej do kontrataku przystąpił popyt i w efekcie można mówić jedynie o naruszeniu wsparcia. Co więcej, odbicie zostało wyprowadzone z okolic 1.3030, czyli niemal dokładnie z poziomu średnioterminowej linii trendu wzrostowego, nad której poziom udało się bykom niedawno powrócić. W tym układzie odbierać należałoby to jako pozytywny sygnał i kolejne zwiększenie wiarygodności tego poziomu, czy może lepiej powiedzieć przypomnienie o swoim istnieniu. Teraz linia ta została ponownie zauważona, co może bykom pomagać. Warto jednak pamiętać również o tym, że jest tu i druga strona medalu, czyli w przypadku jej przełamania przez rynek może przetoczyć się silna fala podaży. Jeśli z kolei chodzi o najbliższe opory, to takowego spodziewać należy się w rejonie 1.3140/75.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama