Drugim, pogłoski o coraz silniejszym konflikcie pomiędzy premierem i szefem PiS. Trzecim, pogorszenie się nastrojów inwestycyjnych w regionie. We wtorek agencja Fitch obniżyła perspektywę ratingu Islandii do negatywnej. Dzień później taki sam krok, tyle że w stosunku do Węgier i z racji obaw o kształtowanie się finansów publicznych podjęła agencja Moody?s. Czwartym i kto wie czy nie najważniejszym, spadek szans na obniżkę poziomu stóp procentowych przez RPP już na najbliższym posiedzeniu. Perspektywę "cięcia" oddalali nie tylko członkowie RPP, ale i publikowane dane makro. Sprzedaż detaliczna w styczniu r/r wzrosła o 8,5 proc. i była sporo wyższa niż oczekiwano (+6,8 proc.), a resort finansów podwyższył prognozę wzrostu PKB w I kwartale do 4,5 proc. z 4,3 proc. i poinformował o tym, że spodziewa się 11-12 proc. r/r wzrostu produkcji przemysłowej w lutym. W piątek o godz. 17:00 kurs EUR/PLN wynosił 3,7798, kurs USD/PLN 3,1842, a odchylenie -18,02 proc. 17 lutego na zamknięciu było to odpowiednio: 3,7542/3,1450/-18,76 proc.
W najbliższych dniach w centrum zainteresowania krajowych inwestorów znajdzie się decyzja Rady i publikacja danych o PKB za IV kwartał. Nie spodziewamy się aby w obecnych warunkach makroekonomicznych, przy napiętej sytuacja na scenie politycznej (ciągłe utarczki wśród sygnatariuszy paktu stabilizacyjnego), oraz luźnej bądź co bądź polityce fiskalnej RPP zdecydowała się na "cięcie". W takich warunkach złoty ponownie może być narażony na spadki wartości. Kurs EUR/PLN przy 3,7600, a kurs USD/PLN przy 3,1600 powinny być wykorzystane do zakupów walut. Co do danych o PKB to nie powinny one w większym stopniu odbiegać od oczekiwań. Rynek zakłada, że tempo wzrostu gospodarczego w IV kwartale wyniosło +4,1 proc.
Autor: Marek Nienałtowski