Rynek jest pod presją wczorajszej przeceny, więc sesja w USA, czy też choćby
przecena Nikkei nikogo nie przestraszą. Co innego, gdyby spadki naśladowały
dzisiaj pozostałe emerging markets. Zaczynamy 2834 pkt. i uwaga na
ewentualne przymusowe zamykanie pozycji przez byki (po wczorajszej przecenie
nie uzupełnione depozyty). Na razie w górę. 40 41 MP