Oczekiwano, że wzrost wyniesie 4,1%, natomiast faktycznie wyniósł on 4,2%. Dane były na tyle zbieżne z prognozami, że nie wpłynęły jakoś specjalnie na poziom notowań. Biorąc pod uwagę nieco wyższe od prognoz dane (kwestia wpływu na inflację) wraz z wtorkową obniżką stóp procentowych o 25pb, zmniejsza się teraz pole do dalszych obniżek ceny pieniądza, co w tym układzie mogłoby skutkować pojawieniem się czynników popytowych na krajową walutę. Przy okazji zostały dziś ucięte u źródła plotki, jakie się wcześniej pojawiły, jakoby RPP rozważała cięcie stóp o 50pb. Z pozostałych danych zapoznaliśmy się już z decyzją ECB odnośnie poziomu stóp procentowych i zgodnie z oczekiwaniami zostały one podniesione o 25pb. Główna stopa wynosi teraz 2,50%. Nie wpłynęło to specjalnie na poziom notowań euro. Istotna będzie konferencja i uzasadnienie decyzji o godz. 14.30.
USD/PLN
Tutaj nadal bez zmian i kurs w dalszym ciągu porusza się w zakresie konsolidacji 3.14 - 3.2150. Dopiero wybicie poza ten zakres miałoby szansę wpłynąć ożywczo na graczy. Póki tkwimy w tej konsolidacji (już ponad 3 tygodnie), pozostaje jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie kierunek. Pocieszeniem może być jedynie to, że z reguły im dłuższa konsolidacja, tym większy ruch po wybiciu się z niej. Sugerować to może, że niebawem czeka nas sporo atrakcji.
EUR/PLN
Tendencja do umacniania złotego widoczna jest dziś także względem euro. Tutaj kluczowym wsparciem są okolice 3.7500/50. Jest to również dolne ograniczenie średnioterminowej formacji trójkąta zniżkującego, którego wymowa jest tu negatywna i zapowiada wybicie się dołem i kontynuację trendu aprecjacji krajowej waluty. Górne ograniczenie znajduje się z kolei przy 3.80 i jeśli byki chcą doprowadzić przynajmniej do chwilowego oddalenia sygnału sprzedaży, kupujący musieliby się z tym oporem uporać. Póki rynek znajduje się pod jego poziomem większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant wybicia dołem i wyznaczenia kolejnej fali spadkowej.