Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.03.2006 08:02

Zapowiada nam się trudna sesja. Trudna dla byków, bo mamy kilka czynników,

które raczej skłaniają do oczekiwania na spadek cen. Pierwszym jest spadek

wartości indeksów na wczorajszej sesji w USA dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Skala przeceny nie jest duża, ale fakt, że miała ona miejsce w drugiej

części dnia sprawia, że jest nieco ważniejsza. Przez pierwszą połowę indeksy

Reklama
Reklama

trzymały się okolic poprzedniego zamknięcia.

Jednak nie spadek wartości indeksów jest tu najważniejszym problemem, ale

zachowanie dwóch innych rynków. Po pierwsze wczoraj spadek zanotowało

większość rynków surowcowych. Nie uniknęły tego także dwa dla nas

newralgiczne jak ropa.gif i miedz.gif Tym samym nasze spółki surowcowe mogą

mieć problemy z utrzymaniem wczorajszych poziomów cen. Poza tymi dwoma

Reklama
Reklama

spadały także inne ceny benzyna.gif gaz.gif a nawet zloto.gif Te pozostałe

jednak nie wpływają na nas równie mocno. Mamy jeszcze jeden rynek, który

może przysporzyć nam kłopotów. Wczoraj rentowność obligacji 10-letnich

pokonała poziom, który wcześniej był dla niej oporem 10y.gif Tym samym

spadek cen obligacji może przybrać na sile. Wzrost rentowności papierów

amerykańskich z pewnością nie jest dla nas dobrą wiadomością. Pamiętajmy, że

Reklama
Reklama

trwa globalna konkurencja o kapitał. Gdy cena markowego towaru spada, to

spada także chęć do kupowania wprawdzie tańszego, ale mniej pewnego towaru z

emergin markets.

No i nie zapominajmy, że dziś wtorek. Oczywiście żartuję, choć kiedyś

podobnym szczególnym dniem do zmian cen był czwartek. Nie można do tego

Reklama
Reklama

przywiązywać zbyt dużej wagi. Co nas czeka dziś? Myślę, że zaczniemy

notowania od spadku cen i ten spadek ma szansę być kontynuacją ruchu z

wtorku sprzed tygodnia Kontrakty.gif Indeks.gif Ostatnie próby podniesienia

rynku nie odniosły skutku i przez cztery kolejne dni nie udało się zanegować

ubiegłotygodniowej wyprzedaży. Rynek nie jest jeszcze gotowy na poważne

Reklama
Reklama

wzrosty. Inwestorzy za mało się boją, a przecież jest to warunek do zwyżki

cen. Dziś nie będzie wielkiego urozmaicenia danymi makro. O 14:30 otrzymamy

zrewidowane dane o wydajności pracy w USA w IV kw. Wstępnie mówiło się o

spadku 0,6%, ale skoro poprawiła się dynamika wzrostu PKB to i teraz

oczekuje się rewizji spadku wydajności do -0,1%. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama