Aprecjacja dolara znalazła także swoje ujście na rynku towarowym. W dół poszły ceny energii oraz metali szlachetnych i bazowych.
Powodem wzmocnienia dolara był wyraźny wzrost oczekiwań na to, że skala podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, będzie wyższa niż dotychczas sądzono. W rezultacie rentowności amerykańskich obligacji silnie poszły w górę. Po wypowiedziach członków FED: William?a Poole?a oraz Michael?a Moskow?a na rynku pojawiło się wiele prognoz o tym, że amerykański bank centralny zdecyduje się tym roku nie tylko na dwie, czy trzy, ale być może nawet cztery, 25 pkt podwyżki. William Poole, szef oddziału FED w St. Louis podkreślił, że gospodarka USA rozwija się bardzo dobrze oraz zasugerował to, że bank może silniej podnosić stopy, gdyby ten wzrost przekroczył oczekiwania. Michael Moskow wypowiadał się w podobnym tonie. Co do danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, to te o produktywności za IV kwartał oraz te o rekordowo wysokim deficycie handlowym za styczeń okazały się gorsze niż oczekiwano. Nie zaszkodziły one jednak dolarowi. Informacje, na które rynek najbardziej oczekiwał tj. te z rynku pracy za luty były bowiem nieco lepsze od prognoz. Jeżeli chodzi o decyzje banków centralnych: Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Anglii i Japonii, to nie zaskoczyły. Bank of Japan w czwartek porzucił utrzymywaną od pięciu lat ultraluźną politykę monetarną. Takie działanie ze strony BoJ stanowi pierwszy krok do podniesienia utrzymywanych w okolicy zera stóp procentowych.
Najbliższe dni mogą już nie być tak łaskawe dla dolara. Prognozy dla publikowanych danych makro z USA nie wyglądają bowiem najlepiej. Oczekiwania na 3-4 podwyżki stóp w USA mogą być zatem gwałtowanie zweryfikowane, oczywiście w dół. Amerykańskiej walucie nie będą także sprzyjać decyzje banków centralnych Szwajcarii i Norwegii, bo te raczej poniosą koszt pieniądza. Na rynku EUR/USD poziomy do zakupów znajdują się w zakresie 1,1825-1,1865. Celem dla tego ruchu wzrostowego są o okolice 1,2060. Przeceny zielonego należy także oczekiwać w stosunku do innych, głównych walut. W takich warunkach odrobienie strat przez towary wydaje się nieuniknione.
Rynek krajowy
Złoty pod obstrzałem