Po krótkim powrocie poniżej przebitego rano oporu na 2772 pkt. kontrakty ruszyły do góry. Nie udało się jednak zagrozić kolejnej barierze na 2796 pkt. Podaż pojawiła się nieco niżej, a sprzyjała jej niepewność na scenie politycznej i słabnący z czasem złoty. W konsekwencji rynek zaczął się osuwać i mimo kilku prób obrony poziomu 2772 pkt., przed południem został on przebity. To z kolei dało impuls dla agresywniejszej przeceny, która przyniosła sforsowanie poprzedniego zamknięcia i ważnych wsparć na 2756 pkt. i 2745 pkt. Dopiero nieco powyżej następnej bariery na 2727 pkt. nastąpiło wyhamowanie, a uspokojenie na rynku kasowym dało impuls dla odrabiania strat. Podaż pojawiła się znów w okolicach poziomu odniesienia, który był kilkakrotnie naruszany, ale ostatecznie nie udało się go sforsować i skończyła się lekkim spadkiem.
Sytuacja techniczna nie zmieniła się. Popyt broni wprawdzie nadal ważnych wsparć, a zwłaszcza strefy 2756-2757 pkt., ale nie daje to impulsu dla odreagowania spadków. Na przeszkodzie stoi głównie napięta sytuacja na scenie politycznej i rynku walutowym, co obecnie działa na korzyść podaży. W tych warunkach wysoce prawdopodobne są więc w najbliższych dniach ponowne testy kolejnych wsparć. Oprócz powyższego przedziału kolejnymi ograniczeniami są okolice 2745 pkt. oraz 2727 pkt. Powodów do optymizmu nie daje również układ wskaźników. Stochastic wybił się wprawdzie ze strefy wyprzedania, ale jest to jeden z nielicznych szybkich oscylatorów, które dały sygnały kupna. Na razie więc należałoby podejść ostrożnie do tych wskazań, tym bardziej że także zachowanie innych indykatorów niesie ryzyko przebicia wsparć. Na próby wyhamowania przeceny nie reaguje MACD, który osuwa się coraz niżej, a ROC jest bliski powrotu do trendu spadkowego. TRIX dał sygnał sprzedaży schodząc poniżej linii neutralnej. Biorąc pod uwagę te przesłanki nawet w bardziej optymistycznym wariancie można więc zakładać jedynie konsolidację, ale jest to mniej prawdopodobny scenariusz.