Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem dalszego osłabienia amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym. Nie było ono jednak zbyt duże. Na słabszą kondycję dolara mogły wpłynąć dane o cenach w imporcie oraz eksporcie w lutym, które okazały się wyraźnie niższe od tego, czego spodziewali się analitycy. Byłby to w tym układzie argument antyinflacyjny, a więc i zmniejszający presję wzrostu stóp procentowych w USA.

Publikacja: 16.03.2006 07:02

Większych zmian nie przyniosła także publikacja Beżowej Księgi, gdzie nie powiedziano w zasadzie nic nowego. Wspomniano jedynie, że aktywność gospodarcza była umiarkowana i nie widać było presji inflacyjnej. Taki układ był kolejnym impulsem lekko osłabiającym dolara.

Na dzisiaj zaplanowano publikację cotygodniowych danych o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Prognozuje się poziom 298k. Zapoznamy się także ze zmiana ilości pozwoleń na budowy domów oraz faktycznie rozpoczętymi inwestycjami budowlanymi. Podana zostanie również inflacja CPI oraz indeks FED z Filadelfii. Reakcji na rynku walutowym spodziewać można się zwłaszcza na dane dotyczące inflacji, bowiem mają one z dzisiejszych publikacji najbliższy związek ze stopami procentowymi. Dane o inflacji dostaniemy dziś jeszcze od rana dla Eurolandu.

EUR/USD

Wczorajsze osłabienie amerykańskiej waluty ma również swoje techniczne podłoże. Otóż nie udało się tu podaży utrzymać poziomu niemal 2-miesięcznej linii trendu spadkowego przy 1.2030. Obecnie skierowało się w stronę niedawnych, zeszłotygodniowych maksimów, czyli 1.2090. Ich przekroczenie miałoby już negatywny dla posiadaczy amerykańskiej waluty wydźwięk i spodziewać należałoby się dalszego spadku wartości amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego poziomu o charakterze popytowym doszukiwać należałoby się w rejonie 1.2010/30, czyli w zakresie wczorajszej, przedpołudniowej konsolidacji. Zejście poniżej tej bariery kazałoby się spodziewać ponownego testu rejonu 1.1975/80.

USD/JPY

Reklama
Reklama

W miarę stabilnie prezentuje się sytuacja na dolarjenie. Tutaj widoczna jest od wczoraj konsolidacja w zakresie około 117.20 - 117.80. Wsparcie to jest o tyle istotne, że doszukiwać można się tu linii szyi około tygodniowej formacji RGR, zatem jej przekroczenie miałoby szansę doprowadzić do osłabienia amerykańskiej waluty w stronę niedawnych minimów wyznaczonych w rejonie 115.50. Oporem jest teraz cena około 118.50, natomiast wyżej dobrze znany zakres 119.00/38, czyli niedawne maksima. Póki co, sytuacja wydaje się trochę patowa i nie widać w krótkim terminie konkretnych tendencji.

EUR/JPY

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku eurojena. Tutaj udało się wybronić około 2-tygodniową linię trendu wzrostowego, a nawet zawrócić spadek nieco powyżej jej poziomu. Taki układ sprzyja oczywiście stronie popytowej, co zresztą od wczoraj jest tu widoczne. Kupującym ponownie udało się znaleźć ponad poziomem 141.66. Można się więc spodziewać, że teraz podjęta zostanie próba skierowania się cen w stronę poziomu maksimów z początku tygodnia, wyznaczonych przy ok. 142.30. Wyjście powyżej tej bariery winno się przełożyć na kontynuację wzrostu wartości euro. W obecnej sytuacji krótkoterminowe byki mogą się poczuć zagrożone w przypadku przełamania wspomnianej wcześniej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 141.21.

GBP/USD

W miarę stabilnie zachowuje się od wczoraj funt względem amerykańskiej waluty. Widoczna jest tu niewielka konsolidacja tuż pod oporem w postaci przełamanej wcześniej, 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego. Aktualnie jej poziom znajduje się przy 1.75, zatem można sądzić, że do momentu gdy rynek nie zdoła wyjść ponad jej poziom, interpretować należałoby to jako jedynie ruch powrotny. Krótkoterminowego wsparcia doszukiwać się można na poziomie 1.7425. Póki co, mamy na tej parze krótkoterminowy pat, bowiem z jednej strony byki powinny się cieszyć, że udało się powrócić nad średnioterminową, mocno naruszoną linię trendu wzrostowego, ale z drugiej widać problem z dalszym wzrostem, który nie reaguje już nawet na deprecjację amerykańskiej waluty na eurodolarze. Pozostaje jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek.USD/CHF

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było za to względem franka szwajcarskiego. Tutaj jednak sytuacja również nie uległa większym zmianom, jeśli spojrzymy na rynek nieco z dystansu. Mamy tu bowiem do czynienia z konsolidacją w zakresie 1.29 - 1.3230 i póki kurs wyraźnie się poza ten zakres nie wybije, to aktualne zmiany będą jedynie konsekwencją oscylacji kursu w zakresie tego horyzontu. Jeśli chodzi o sytuację krótkoterminową, to najbliższego oporu doszukiwałbym się w zakresie wczorajszej, niewielkiej konsolidacji w rejonie 1.30 - 1.3035. Nieco wyżej kolejnym oporem będzie również 1.3064.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama