Większych zmian nie przyniosła także publikacja Beżowej Księgi, gdzie nie powiedziano w zasadzie nic nowego. Wspomniano jedynie, że aktywność gospodarcza była umiarkowana i nie widać było presji inflacyjnej. Taki układ był kolejnym impulsem lekko osłabiającym dolara.
Na dzisiaj zaplanowano publikację cotygodniowych danych o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Prognozuje się poziom 298k. Zapoznamy się także ze zmiana ilości pozwoleń na budowy domów oraz faktycznie rozpoczętymi inwestycjami budowlanymi. Podana zostanie również inflacja CPI oraz indeks FED z Filadelfii. Reakcji na rynku walutowym spodziewać można się zwłaszcza na dane dotyczące inflacji, bowiem mają one z dzisiejszych publikacji najbliższy związek ze stopami procentowymi. Dane o inflacji dostaniemy dziś jeszcze od rana dla Eurolandu.
EUR/USD
Wczorajsze osłabienie amerykańskiej waluty ma również swoje techniczne podłoże. Otóż nie udało się tu podaży utrzymać poziomu niemal 2-miesięcznej linii trendu spadkowego przy 1.2030. Obecnie skierowało się w stronę niedawnych, zeszłotygodniowych maksimów, czyli 1.2090. Ich przekroczenie miałoby już negatywny dla posiadaczy amerykańskiej waluty wydźwięk i spodziewać należałoby się dalszego spadku wartości amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego poziomu o charakterze popytowym doszukiwać należałoby się w rejonie 1.2010/30, czyli w zakresie wczorajszej, przedpołudniowej konsolidacji. Zejście poniżej tej bariery kazałoby się spodziewać ponownego testu rejonu 1.1975/80.
USD/JPY